W rozegranym na Celtic Park kolejnym Old Firm Derby Celtic Glasgow uległ Rangersom 2:4. Dwie bramki dla zwycięzców zdobył były gracz 'The Bhoys’ Kenny Miller. Z kolei nie popisał się Artur Boruc.
Na początku spotkania kilkoma niezłymi akcjami zakończonymi centrami w pole karne popisali się goście, jednak dowodzona przez dobrze dysponowanego Gary Caldwella defensywa gospodarzy nie pozwoliła strzelić sobie bramki. W odpowiedzi Stephen McManus niecelnie główkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Shunsuke Nakamury.
Potem gra zaczęła toczyć się pod dyktando 'The Bhoys’. Najpierw Georgios Samaras strzałem głową nie dał rady zaskoczyć Alana McGregora. Chwilę potem niecelnym, choć ładnym strzałem popisał się Aiden McGeady.
W 37 minucie goście wyszli na prowadzenie! Przepiękną akcją popisał się Daniel Cousin, który po efektownym rajdzie prawą flanką boiska jak trampkarza ograł Marka Wilsona, by wpaść w pole karne i mierzonym strzałem z bardzo ostrego kąta w krótki róg bramki pokonał Artura Boruca, który przy tym strzale mógł lepiej się spisać.
Prowadzenie 'The Gers’ nie trwało jednak długo. Po około dwóch minutach gry błąd Sasy Papaca wykorzystał McGeady zagrywając do Samarasa, który pokonał McGregora. Do końca pierwszej połowy wynik meczu nie uległ zmianie.
Tuż po przerwie ładnym uderzeniem popisał się Shaun Maloney, jednak jego strzał był minimalnie niecelny.
W 52 minucie na prowadzenie wyszli ponownie goście. Przepiękne podanie od Charliego Adama otrzymał niezbyt widoczny do tej pory Kenny Miller i przepięknym strzałem z woleja nie dał szans Arturowi Borucowi. Chwilę później ponownie Adam sprytnie wykonał rzut rożny zagrywając piłkę na 25 metr przed bramkę, a Pedro Mendes huknął jak z armaty. Po chwili piłka zatrzepotała w siatce obok bezradnego Boruca.
Po tej bramce mecz się zaostrzył. Wkrótce za ciągłą grę przy użyciu łokci drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Daniel Cousin. Chwilę potem również 'The Bhoys’ musieli grać w dziesięciu. tuż po wejściu na boisku Jan Vennegoor of Hesselink sfaulował bez piłki Kirka Broadfoota a sędzia Dougie McDonald, może nieco pochopnie, wyrzucił go z boiska.
W 79 minucie wynik na 4:1 dla gości podwyższył Kenny Miller, wykorzystując poważny błąd polskiego golkipera Celtów, dla którego nie były to najlepsze zawody. Nawet zdobyty już w doliczonym czasie gry gol Nakamury z rzutu wolnego ośmieszający Alana McGregora nie poprawił humorów kibicom i piłkarzom Celtiku, którzy w nienajlepszych nastrojach opuszczali Celtic Park.
Celtic Glasgow – Glasgow Rangers 2:4
0:1 – Cousin 37′
1:1 – Samaras 39′
1:2 – Miller 52′
1:3 – Mendes 62′
1:4 – Miller 79
2:4 – Nakamura 90′
Czerwone kartki: Cousin 75’/Vennegoor of Hesselink 76′










