Dawid Kownacki po raz drugi zerwał więzadła w stawie skokowym prawej nogi. Niestety ogromny polski talent ma taki sam dryg do gry, jak i łapania kontuzji. Wszelkie transfery zostały więc przynajmniej przesunięte w czasie.
Młody Lechita pierwszy raz doznał tej kontuzji we wrześniu, gdy podczas spotkania z Legią pechowo na jego kostkę upadł Łukasz Broź. Noga Dawida wyglądała wtedy nie za ciekawie.
https://twitter.com/dkownacki24/status/516154953073983488
Okazało się, że napastnik ma zerwane więzadła w stawie skokowym. Szybko jednak wyleczył kontuzję i ruszył na dalszy podbój Ekstraklasy, a w przyszłości również Europy. Mówiło się przecież o poważnym zainteresowaniu ze strony Arsenalu. Okazało się, że piłkarz, choć bardzo młody, jest kontuzjogenny. Wynika to z jego stylu gry. Kownaś nie boi się nikogo i z każdym walczy na całego. Jak sam mówił: Ja nie pękam! Nie mogę sobie pozwolić, żeby już od początku ktoś mnie nie szanował. Nie mam zamiaru odpuszczać. Muszę się przeciwstawiać obojętnie czy naprzeciwko jest Arek Głowacki, Kuba Rzeźniczak, czy Dossa Junior. A od początku tego sezonu zebrało się tego sporo. Najpierw oberwał w szczękę, później doznał kontuzji kolana, następnie wstrząśnienie mózgu, aż w końcu nieszczęsne zerwanie więzadła. Wydawało się, że w końcu jest spokój, ale dziś okazało się, że 17-latek znów zerwał więzadło w stawie skokowej tej samej nogi.
https://twitter.com/dkownacki24/status/540570459142893568
To troszeczkę komplikuje ewentualne zainteresowanie ze strony zagranicznych klubów. Co prawda ma przed sobą mnóstwo czasu, jednak jego mnogość urazów może odstraszyć potencjalnych kupców. Choć Dawid ma nieprzeciętny talent, może to okazać się za mało, jeżeli już w tak młodym wieku będzie opuszczał tyle spotkań.
Mówił po tym, że ma nadzieję iż jego limit pecha się wyczerpał. Najwyraźniej jednak nie. Oby tylko to go tylko zahartowało.
Było już przecież wielu w historii futbolu świetnych zawodników, którzy mało osiągnęli przez ciągłe kontuzje. Michael Owen, Owen Hargreaves, David Odonkor, Thomas Vermaelen, Abou Diaby, Bartłomiej Grzelak, Dawid Nowak, Pablo Aimar, Damien Perquis, Jonathan Woodgate i wielu innych. Przykładów jest mnóstwo, oby tylko nasz zawodnik nie poszedł taką drogą.
Cała redakcja iGol.pl życzy Dawidowi szybkiego powrotu do zdrowia.











