Runda jesienna Ekstraklasy była w wykonaniu Lecha wyjątkowo słaba. Na wiosnę przyszły już jednak dwa ligowe zwycięstwa i poznaniacy wciąż mają spore szanse na awans do europejskich pucharów. Dodatkowo głośno zrobiło się o serii Krzysztofa Kotorowskiego, który już od 513 minut zachowuje czyste konto.
– Mecze przyjaźni w tym sezonie wyjątkowo nam służą. Teraz musimy jechać do Krakowa i tę dobrą passę podtrzymać. Najważniejsze to zdobyć tam trzy punkty. Styl nie jest najważniejszy, choć mam nadzieję, że i on będzie lepszy. Pogoda i warunki są coraz bardziej sprzyjające, więc trzeba to wykorzystać. Myślę, że niepotrzebnie zrobiło się głośno o mojej serii 513 minut bez straty gola. Oczywiście fajnie byłoby i w Krakowie zagrać na zero, ale liczy się przede wszystkim zwycięstwo – powiedział Kotorowski.
Po ostatnich zwycięstwach Lech awansował na 8. pozycję w tabeli, a na swoim koncie ma obecnie 25 punktów, czyli jedynie dwa oczka mniej od czwartej Lechii Gdańsk. W meczu z ostatnią w zestawieniu Cracovią poznaniacy będą zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż zwycięstwo Lecha będzie sporą niespodzianką.










