Jeszcze pół roku temu Jakub Kosecki grał na wypożyczeniu w Lechii Gdańsk. Dziś już w barwach Legii będzie chciał dobrze zaprezentować się przeciwko swojemu byłemu klubowi.
Maciej Skorża nie widział miejsca dla Koseckiego w swojej drużynie i postanowił go wypożyczyć. Po młodego skrzydłowego zgłosiła się Lechia Gdańsk. W biało-zielonych barwach zawodnik spisywał się bardzo dobrze, m.in. zdobywając dwa gole.

– Gdański klub zawsze będę wspominał z sentymentem. Tutaj uwierzyłem w siebie i odrodziłem się. Zacząłem regularnie grać w ekstraklasie i strzeliłem pierwsze gole w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pobyt w Lechii wiele mi dał. Zostało tam wielu znajomych, nie tylko w szatni. Dzisiaj jednak sentymenty zostawię poza boiskiem. Obecnie gram w Legii i tylko jej dobro interesuje mnie najbardziej. Chcemy utrzymać przewagę nad grupą pościgową. Znamy wyniki Lecha i Górnika, dlatego nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów.
Kosecki bardzo dobrze zna większość piłkarzy obecnie grających w Lechii. Zwraca on uwaga szczególnie na umiejętności Razacka Traore.
– Pierwsze kolejki rundy jesiennej potwierdzają olbrzymie możliwości Razacka Traore. Ten zawodnik sporo potrafi, ma wspaniałą technikę, jest szybki i wyjątkowo skuteczny. On oraz Mateusz Machaj znakomicie rozpoczęli nowy sezon. Nasi defensorzy będą musieli uważać na nich, jednak wierzę, że poradzimy sobie z Lechią.
Przed dzisiejszym spotkaniem, które rozpocznie się o 14:30, Kosecki nie ma jednak wątpliwości, że Legia wygra i pozostanie na pozycji lidera.
– Ostatnie wygrane dodatkowo wzmocniły wiarę w nasze możliwości. Jesteśmy liderem i chcemy, aby tak już zostało do końca sezonu. Wyścig po mistrzostwo jest długi. Liczymy, że w Gdańsku wykonamy kolejny krok w kierunku realizacji tego celu.











