W pierwszym niedzielnym meczu 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała Lechię Gdańsk 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Jakub Kosecki.
Pierwsza groźna sytuacja w meczu mogła się zakończyć bramką dla „Wojskowych”. Ljuboja powinien dać Legii prowadzenie, ale piłkę z linii bramkowej wybił Deleu. Serb sygnalizował, iż futbolówka po jego lekkim strzale przekroczyła linię, jednak jak pokazały telewizyjne powtórki, arbiter prowadzący mecz podjął słuszną decyzję. W 6. minucie spotkania, czyli dwie minuty po dogodnej okazji bramkowej wypracowanej przez piłkarzy Jana Urbana, żółty kartonik za faul ujrzał Ivica Vrdoljak. Była to czwarta kartka Chorwata w tym sezonie i pomocnik Legii nie będzie mógł zagrać w następnym pojedynku.

W 12. minucie spotkania na strzał z dystansu zdecydował się Marek Saganowski, ale Buchalik na raty obronił to uderzenie. Siedem minut później Bieniuk dobiegł do wybitej przez Jędrzejczyka piłki, dośrodkował ją spod linii bocznej boiska, po czym bez przyjęcia futbolówkę uderzył Janicki, jednak Kuciak był na posterunku. W 39. minucie Furman dośrodkował piłkę z rzutu rożnego na 12. metr, gdzie dopadł do niej niepilnowany Astiz, ale przeniósł ją dobre pół metra nad poprzeczką. Legia w pierwszej połowie miała przewagę, lecz tylko optyczną.
W 50. minucie Bieniuk zgrał głową dośrodkowaną na lewą stronę pola karnego piłkę, a na uderzenie przewrotką zdecydował się Krzysztof Bąk, ale futbolówka minęła lewy słupek bramki Kuciaka. Minutę później Buchalik znakomicie obronił strzał Radovicia głową z kilku metrów. W 62. minucie niespełna 16 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie mogło się cieszyć ze zdobytej przez stołeczny klub bramki. Wejście smoka zaliczył Jakub Kosecki, który minutę po pojawieniu się na boisko wpisał się na listę strzelców. Syn Romana Koseckiego po podaniu Marka Saganowskiego pewnym strzałem z małej odległości pokonał bramkarza Lechii Gdańsk. W 84. minucie meczu Kosecki był bliski podwyższenia wyniku, ale piłka po strzale z ostrego kąta przeleciała obok słupka. W 90. minucie powinno być już po meczu, ale Kucharczyk fatalnie przestrzelił po bardzo dobrej kontrze Legii. Dwie minuty później znowu Kucharczyk nie zdołał pokonać Buchalika. Zawodnik Legii strzałem z niewielkiej odległości trafił wprost bramkarza drużyny z Gdańska.
Do końca spotkania żadna drużyna nie zdołała strzelić bramki i Legia wygrała z Lechią 1:0. Piłkarze Jana Urbana nie pokazali dzisiaj wielkiego futbolu, jednak byli lepsi od zawodników Bogusława Kaczmarka.
OOO wreszcie pokazal cos wiecej niz tylko gola pupe