Laurent Koscielny, obrońca reprezentacji Francji, uprzedził, że „Les Bleus” nie wyjdą przestraszeni na mecz z Hiszpanami. Zawodnik Arsenalu wierzy, że jego kadra może wywalczyć pozytywny rezultat.
Francuzi szykują się na mecz z „La Furia Roja” po przegranym ostatnim spotkaniu grupy D ze Szwecją 0:2. Obrońca ostrzega jednak, że jego koledzy są przygotowani na to starcie.

– Nie mamy nic do stracenia w pojedynku z obrońcami tytułu. Nie widzę powodu, dla którego musielibyśmy się ich bać. Powinniśmy raczej czerpać z tego radość – mówił Koscielny na konferencji prasowej.
– Myślę, że Hiszpania przypomina stylem Barcelonę. Spośród jej zawodników znam Torresa, z którym zmagam się w rozgrywkach Premier League. Jednak Hiszpania tworzy świetny kolektyw, dlatego sam Torres nie będzie naszym jedynym zmartwieniem.
Laurent Koscielny będzie miał bardzo trudne zadanie przed sobą, bo będzie musiał zatrzymać rozpędzonych Hiszpanów bez Mexesa, który musi pauzować za nadmiar kartek.
– Czuję się dobrze fizycznie. Karta Mexesa była niepotrzebna, jednak musimy podejść do tego ze spokojem. Mecz z Hiszpanią będzie dla mnie znakomitym testem, w którym będę mógł udowodnić swą wartość – zakończył pewny siebie obrońca „Trójkolorowych”.










