Kolejna patologia polskiej piłki. Kibice Korony Kielce nie będą mogli zaprezentować oprawy przygotowanej na spotkanie z Górnikiem Zabrze przez decyzję władz klubu. Ponadto nie będą mogli wnieść na sektor nagłośnienia potrzebnego do prowadzenia dopingu. Stowarzyszenie Kibiców Korony Kielce wydało wczoraj stosowne oświadczenie:

Nie widzę sensu streszczania tego, co zostało napisane w oświadczeniu, ponieważ wszystko zostało klarownie wytłumaczone. Prezes Paprocki wyraźnie utrudnia prowadzenie dopingu kibicom Korony, nie zezwalając na wniesienie oprawy oraz nagłośnienia niemalże niezbędnego do prowadzenia dopingu na wysokim poziomie. Co mogło być na oprawie? Tego nie wiemy, jednak kieleccy ultrasi przyzwyczaili środowisko do prezentowania sektorówek nie odnoszących się np. do antysemityzmu czy rasizmu. Oprawy prezentowane na stadionie w Kielcach zawsze znajdowały uznanie wśród kibiców, nawet tych zasiadających na bocznych sektorach stadionów.
Jak łatwo się domyślić, reakcje kibiców nie były zbyt pochlebne dla zarządu: Chłopaki przez 2 tygodnie zapier… po nocach, żeby przygotować oprawę na mecz, a zarząd dzień przed meczem nie wyraża zgody na jej zaprezentowanie. Żałosne, całkowity brak szacunku dla kibiców – czytamy na jednym z internetowych for. Jak to bywa w takich sytuacjach, znikają też podziały: Korona trzymajcie się! Powodzenia! Oby udało się wygrać walkę o Wasz Klub – napisał jeden z fanów Górnika Zabrze.
Podczas dzisiejszego spotkania na stadionie w Kielcach powinna być niezła frekwencja. Spotkanie z Górnikiem jest bardzo ważne w kontekście walki o utrzymanie. Korona ponadto wciąż ma matematyczne szanse na awans do górnej ósemki. Niektórych kibiców zmobilizować powinien fakt, że spotkanie nie będzie transmitowane w telewizji.











