Pierwszy mecz grupy B zakończył się dwubramkowym zwycięstwem Korei Południowej. Piłkarze z Azji przez większość czasu prowadzili grę. Greków stać było jedynie na dziesięciominutowy zryw w drugiej połowie. Nie byli jednak skuteczni i przegrali po bramkach Lee Jung-Soo i Park Ji-Sunga.
Mecz rozpoczęli Koreańczycy, ale to Grecy jako pierwsi stworzyli sytuację podbramkową. Gekas dośrodkowywał i wywalczył rzut rożny, po którym omal nie padła bramka. Niecelnie głową uderzył Karagounis. W odpowiedzi gracze Korei Południowej rzucili się do ataku i po chwili wyszli na prowadzenie. W 7. minucie po dośrodkowaniu Ki Sung-Yeunga z narożnika boiska piłkę do siatki Greków wbił Lee Jung-Soo.

Mecz nabrał rumieńców. Co chwila oglądaliśmy akcje z jednej bądź drugiej strony. Dwukrotni mzistrzowie Azji często atakowali z kontrataku, ale żaden nie znalazł zakończenia pod bramką ekipy Otto Rehhagela. W pierwszym kwadransie szczególnie aktywny był prawy obrońca Korei, Doo-Ri Cha. W późniejszej fazie spotkania żadna z drużyn nie pokazała nic wyjątkowego. Grecy często próbowali bezpośrednich podań do przodu, a Koreańczycy starali się budować akcję podaniami po ziemi.
Świetną sytuację w 28. minucie wypracowali sobie podopieczni Huh Jung-Moo. Wspaniałym, prostopadłym podaniem popisał się pomocnik Manchesteru United, Park Ji-Sung. Piłka trafiła pod nogi Chu-Young Parka, który wyprzedził Loukasa Vyntrę i znalazł się w sytuacji sam na sam. Napastnik AS Monaco jednak zmarnował tę okazję, piłka po jego strzale trafiła w rękę, rzucającego się bramkarza i poszybowała nad poprzeczką.
W 44. minucie o mało nie doszło do wyrównania. Z lewego skrzydła dobrą piłkę dośrodkował Loukas Vyntra. Koreański bramkarz wyszedł do piłki i złapał ją, ale chwilę później wypadła mu z rąk. Błąd Sung-Ryoung Junga mógł kosztować bramkę, ponieważ z futbolówką niewiele minął się Theofanis Gekas. Gol jednak nie padł i pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Korei Południowej.
W drugiej odsłonie pierwszy strzał oddali gracze z Korei Południowej. Uderzenie Doo-Ri Cha zostało zablokowane przez jednego z greckich obrońców. Ekipa z Azji w pierwszych minutach prezentowała się o wiele lepiej od swoich europejskich rywali. Gra na początku drugiej połowy toczyła się głównie na połowie Greków i po kilku nieudanych próbach Koreańczyków w 52. minucie padła bramka na 2:0. Fatalny błąd w przyjęciu popełnił Loukas Vyntra, piłkę przejął Ji-Sung Park i podprowadził ją w pole karne, skąd spokojnym strzałem pokonał greckiego bramkarza.
Drużyna Otto Rehhagela w drugiej połowie grała niedokładnie i bez polotu. Całkiem inaczej prezentowali się gracze Jung-Moo Huha. Od początku drugiej części gry Koreańczycy grali z zębem i widać było, że zależy im na zwycięstwie. Do 61. minuty Grecy wykorzystali wszystkie zmiany. W drugiej części gry na boisku pojawił się Christos Patsatzoglou, który zmienił Giorgosa Karagounisa. W 59. minucie Georgiosa Samarasa zastąpił Dimitrios Salpigidis a trzy minuty później za Angelosa Charisteasa wszedł Pantelis Kapetanos.









