Końca dobiegł ostatni z ćwierćfinałów piłkarskiego Pucharu Azji. W starciu miejscowych potęg piłkarskich tego kontynentu Korea Południowa okazała się lepsza od Iranu. Bohaterem został zdobywca jedynej bramki, Yoon Bit-Garam.
Za zdecydowanych faworytów tego spotkania uważani byli piłkarze Korei Południowej, którzy w fazie grupowej wygrali wszystkie swoje spotkania. To właśnie oni stworzyli pierwszą dobrą sytuację do otworzenia wyniku. Siedem minut po rozpoczęciu spotkania z rzutu wolnego uderzał Ki Sung-Yong, ale piłkę pewnie złapał Mahdi Rahmati. Irańczycy odpowiedzieli trzy minuty później, lecz Ansari Fard przegrał pojedynek z Jung Sung-Ryongiem. W 24. minucie spotkania dobry strzał oddał Koo Ja Cheol. W tej sytuacji uderzył jednak niecelnie. Bramkarz reprezentacji Iranu pewnie złapał piłkę także w groźnej sytuacji pod koniec pierwszego kwadransa gry. Sześć minut przed końcem pierwszej części gry kolejny raz próbował Ja Cheol, ale po raz kolejny skutecznie interweniował Rahmati. Już w doliczonym czasie gry prowadzenie Korei mógł dać Ji Dong Won, nie trafił jednak w światło bramki.
Na drugą część spotkania z jedną zmianą w składzie wyszli Irańczycy. Zamiast Nosratiego na murawie pojawił się Heidari. Drugą połowę od serii rzutów rożnych rozpoczęli Koreańczycy, nie wynikło z tego jednak żadne zagrożenie pod bramką rywali. Pod koniec pierwszego kwadransa gry drugiej połowy dobrą okazję do otworzenia wyniku miał Rezaei, ale uderzył niecelnie. W 69. minucie pojedynku gola próbował zdobyć Park Ji-Sung. Strzał zawodnika Manchesteru United obronił Rahmati. Po chwili Iran odpowiedział niecelnym uderzeniem Haji Safiego. Dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry z rzutu wolnego uderzył Nekounan, który również chybił. Ten sam zawodnik nie trafił w bramkę dziewięć minut później. W doliczony czasie gry na pozycji spalonej znalazł się natomiast Khalatbari. Do końca drugiej połowy oba zespoły nie zdołały już przeprowadzić decydującej akcji i arbiter zarządził dogrywkę.
Dogrywka rozpoczęła się od wzajemnych fauli. Niewiele można było zaobserwować dobrej i atrakcyjnej gry. Jako pierwsi w tej części gry rywalom zagrozili Koreańczycy, egzekwując rzut rożny. Dopiero po dziesięciu minutach dodatkowego czasu meczu kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami pierwszego uderzenia. Jednak Lee Chung-Yong nie był w stanie skutecznie zagrozić Rahmatiemu. Tuż przed końcem pierwszej połowy w euforii utonęli kibice z Dalekiego Wschodu. Po podaniu Lee Chung-Yonga radość całej Korei dał wprowadzony na boisko w drugiej połowie Yoon Bit-Garan, pakując piłkę do irańskiej bramki. Pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy dodatkowego czasu gry do wyrównania mógł doprowadzić Teymourian. Lepszy w tej sytuacji okazał się Jung Sung-Ryong. Iran starał się atakować, podczas gdy jego przeciwnicy za wszelką cenę murowali dostęp do swojej bramki. Na parę minut przed końcem szczęścia próbowali Shojaei i Nekounam, ale i tym razem koreański bramkarz pozostał niepokonany. Podopieczni Cho Kwanga-Rae nie dali sobie wydrzeć wywalczonego prowadzenia i uzupełnili stawkę katarskiego Pucharu Azji.










