Były obrońca Manchesteru City, Francuz David Sommeil, potwierdził, że z powodów zdrowotnych zmuszony jest zakończyć karierę, głównie powodu zawału serca, który przeszedł w sierpniu na treningu swojego ostatniego klubu, rodzimego Valenciennes.
– David już nigdy nie zagra w piłkę, no chyba że na plaży, ewentualnie, podczas zabawy z dziećmi – informuje lekarz Valenciennes, Marc Chasselat. – Co prawda mógłby kontynuować karierę, jednak musiałby znaleźć lekarza, który wyda mu na to pozwolenie. Jednak nikt nie podejmie takiego ryzyka – kończy.
34-letni Sommeil, były gracz między innymi Rennes, Bordeaux i Olympique Marsylii, na sierpniowym treningu doznał ataku serca i został przewieziony do szpitala. Na intensywnej terapii przebywał do 10 września. Dopiero 9 października potwierdzono, że Sommeil może znów mówić i poruszać się bez większych problemów.
Jego jeszcze niedawny kolega z drużyny, Jose Saez, stwierdza, że gracze Valenciennes nigdy nie zapomną o Sommeilu: – Będzie nam go brakowało – twierdzi, dodając przy tym, iż nikt nie zajął i długo nie zajmie miejsca, które David okupował w klubowej szatni. – Jego rzeczy, jego zdjęcia; David zawsze był z nami w szatni, nawet gdy leżał w szpitalu.










