Były reprezentant Polski, Wojciech Kowalewski, zrezygnował z gry w Arce Gdynia. 33-letni golkiper ośmieszył w ten sposób nie tylko przyszły, niedoszły klub, ale przede wszystkim siebie.

Tydzień temu polskie media obiegła informacja o tym, że nowym bramkarzem gdynian zostanie Wojciech Kowalewski, któremu skończył się kontrakt z Sibirem Nowosybirsk. Przedstawiciele piłkarza i Arki uzgodnili wszystkie szczegóły kontraktu i brakowało jedynie podpisu piłkarza.
Szefostwo Arki było na tyle pewne finalizacji transferu, że za porozumieniem stron rozwiązało kontrakty z Andrzejem Bledzewskim i Norbertem Witkowskim, którzy zawiedli oczekiwania sztabu szkoleniowego.
Tymczasem dzisiaj do Arki Gdynia napłynęło pismo, w którym Wojciech Kowalewski oświadczył, że nie podpisze kontraktu z klubem. Oznajmił, że w ostatniej chwili zdecydował się na przejście do lepszego zespołu.
Jest to sytuacja kuriozalna, gdyż bardzo rzadko zdarza się, by zawodnik w ostatnim momencie zrezygnował z transferu.











