Kapitan opowiada o reakcji zespołu na ostatnią porażkę. Motywuje kolegów do szybkiego powrotu do takiej gry, jaką prezentowali od początku rozgrywek.
Po porażce w ostatniej kolejce z Evertonem sytuacja City nie jest już taka korzystna jak wcześniej. Co prawda „The Citizens” nadal prowadzą w lidze, ale gracze United mają już tyle samo punktów co zespół prowadzony przez Manciniego. Jeśli zawodnicy z Etihad Stadium nie chcą jeszcze bardziej skomplikować swojej sytuacji, muszą w najbliższej kolejce pokonać zespół Fulham. Przed bardzo ważnym dla City meczem głos zabrał kapitan zespołu Vincent Kompany. Belg jest pewien, że zespół szybko podniesie się po porażce i będzie wygrywał w następnych spotkaniach.

– Jedną z rzeczy, które wiem o tym zespole, jest to, że jesteśmy mocni mentalnie. Żyjemy z presją od ponad 3,5 roku i nie wpłynęła ona na nas. Teraz musimy spoglądać w przyszłość i gdy ja w nią patrzę, widzę dobre rzeczy dla nas, i to jest ważne.
– Przegrana z Evertonem nie jest powodem do wstydu. To niezbyt przyjemne, ale wierzymy, że szybko wrócimy do naszej dobrej gry i wygramy mecze, które zostały do rozegrania.
Jeśli City zdoła wygrać najbliższe spotkania, może znów odskoczyć najgroźniejszemu rywalowi, gdyż „Czerwone Diabły” mają w nadchodzących dwóch kolejkach znacznie trudniejszych rywali. Podczas gdy podopieczni Manciniego zagrają u siebie ze wspomnianym Fulham, a następnie na wyjeździe z Aston Villą , to United w ten weekend czeka wyjazd do Londynu, by zmierzyć się z Chelsea, a za tydzień ekipa zagra u siebie z Liverpoolem.











