Każda kolejka ligowa ma swoich bohaterów. 20. seria spotkań też miała takich, a cały gwiazdozbiór prowadzą piłkarze VfB Stuttgart. Nie można zapomnieć również o Danielu Van Buytenie i „królewskim” napastniku Hamburga…
Szwabia na puchary
Pewnego jesiennego wieczoru kibice VfB Stuttgart ze smutkiem patrzyli na tabelę Bundesligi. Ich pupile mieli na koncie 13 punktów i błąkali się przy końcu stawki. Włodarze VfB zdecydowali się zwolnić Markusa Babbela i zatrudnić w jego miejsce Chrisitana Grossa. Pod wodzą Szwajcara ekipa z Mercedes Benz Arena awansowała do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i wygrała wszystkie cztery mecze ligowe. Efekt? Dziesięć punktów straty do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach i – co najważniejsze – świetna atmosfera w szatni. Widać wyraźnie, że pod okiem Grossa wielu zawodników złapało właściwą formę, a najlepszym przykładem jest choćby Ciprian Marica (do 16. kolejki – zero bramek, zero asyst, od 17. do 20. kolejki – trzy bramki, jedna asysta). O potencjale ekipy ze Stuttgartu boleśnie przekonała się Borussia Dortmund, przegrywając aż 1:4. Wynik mówi sam za siebie…
Z cienia Matusiaka
Daniel Van Buyten zawsze kojarzył mi się z zawodnikiem, którego największy atut to siła i wysoki wzrost, bynajmniej nie wielki talent piłkarski. Pamiętam bardzo dobrze sytuację z meczu Belgia – Polska, w eliminacjach do mistrzostw Europy 2008. W dziecinny sposób Radosław Matusiak ośmieszył Van Buytena i płaskim strzałem pokonał Stijna Stijnena. Nieprzychylnych komentarzy pod adresem obrońcy Bayernu Monachium było wiele, jednak teraz one nie mają już znaczenia. Na dzień dzisiejszy Matusiak próbuje zdobywać bramki w polskiej Ekstraklasie (dwa trafienia na koncie), a Van Buyten… należy do najlepszych defensorów Bundesligi. Belg w obecnym sezonie rozegrał wszystkie 20 spotkań, zdobył pięć bramek i w klasyfikacji magazynu „Kicker” na najlepszego obrońcę zajmuje trzecie miejsce.
Król z Holandii
Byłego napastnika Realu Madryt, Ruuda Van Nistelrooya, nie trzeba przedstawiać. Trzy tytuły króla strzelców w trzech różnych ligach (holenderskiej, angielskiej i hiszpańskiej), łącznie ponad 200 bramek na koncie. Czy będzie tak często trafiał w barwach zespołu z Hamburga? Kibice z HSH Nordbank Arena z pewnością tego by sobie życzyli, bo jak pokazuje ostatnie spotkanie z VfL Wolfsburg (1:1), Bruno Labbadia ma duży problem z napastnikami. Już czekam na 24. kolejkę i na bezpośredni pojedynek dwóch duetów: Robben – Ribery i Van Nistelrooy – Ze Roberto.
PS Dieter Hecking coś tam jednak potrafi. Hannover 96 – FC Nurnberg 1:3.
Aleksandra Sonsalla, dziennikarka iGol.pl:
Trenerowi Grossowi oczywiście udało się przywrócić formę drużynie, dodać zawodnikom wiary we własne umiejętności, dobrze ustawić taktycznie, jednak ostatnie wygrane, choć dość pewne, można nazwać również w sporym stopniu szczęśliwymi, bo wielu błędów wciąż nie wyeliminowano. W Stuttgarcie znowu nie brakuje przynajmniej małych bohaterów, którzy w momentach przestoju potrafią sami przesądzić o losach meczu. Ostatnio takim był Zdravko Kuzmanović. Bacznych obserwatorów nie powinno to wszystko jednak dziwić: tak w VfB jest co roku. Po przespanej rundzie jesiennej zawsze nadchodzi fantastyczna rewanżowa. To staje się regułą, przyzwyczajeniem, a przecież nieważne, jak się zaczyna, ale jak się kończy.








