Po 28. kolejce liderem tabeli Bundesligi została ekipa z Gelsenkirchen. Na dodatek na czele klasyfikacji strzelców, z dorobkiem 17 bramek, znajduje się napastnik „Konigsblauen” Kevin Kuranyi. Zaskoczenie duże, zwłaszcza gdy obserwuje się grę Schalke…
Krótka droga do mistrzostwa
Świetna defensywa (tylko 22 stracone bramki), skuteczny Kevin Kuranyi i Mag(ath) na ławce. Tak w skrócie można scharakteryzować poczynania zespołu z Gelsenkirchen w obecnym sezonie. Felix Magath sukcesywnie wprowadzał do drużyny młodych zawodników (Matip, Schmitz, Moravek, Moritz), nie zapominając oczywiście też o bardziej doświadczonych graczach (Kuranyi, Rafinha, Westermann, Bordon) i z tej mieszanki powstała solidna ekipa.
Oglądając jednak spotkanie 17. kolejki pomiędzy Schalke a FSV Mainz, pomyślałem sobie, że tak nudny zespół nie powinien być mistrzem Niemiec. Takie mecze powtarzały się później, ale wciąż ekipa Magatha należała do ścisłej czołówki tabeli. W ostatni weekend „Konigsblauen” pokonali na wyjeździe Bayer Leverkusen i stało się jasne, że tytuł może im odebrać tylko Bayern Monachium, z którym zmierzą się… już w najbliższą sobotę. „Bawarczycy” doznali w ostatnim czasie dwóch kompromitujących (choć zasłużonych) ligowych porażek, z Eintrachtem Frankfurt oraz VfB Stuttgart, jednak o prawdziwej sile Bayernu przekonaliśmy się dopiero w spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United (2:1).
Zwycięstwo ekipy z Gelsenkirchen w tym świetnie zapowiadającym się starciu może skutkować wywalczeniem tytułu, bo w ostatnich pięciu kolejkach drużyna z Veltins Arena zmierzy się kolejno z Hannoverem 96, Borussią Moenchengladbach, Herthą Berlin, Werderem Brema oraz FSV Mainz. Czy jednak takiego mistrza w Niemczech chcą? W Gelsenkirchen z pewnością…
Korona biletem na mundial?
– Mam jeszcze nadzieję, jestem w życiowej formie, ale o powołaniach decyduje selekcjoner. Chciałem zdobyć w tym sezonie więcej niż 15 bramek i to się udało. To pokazuje, że cały czas się rozwijam – tak krótko o swojej dyspozycji powiedział Kevin Kuranyi.
Napastnik Schalke Gelsenkirchen w spotkaniu przeciwko Bayerowi Leverkusen dwukrotnie pokonał Rene Adlera i tym samym wyprzedził Stefana Kiesslinga w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Kuranyi od sezonu 2002/2003 zaliczał średnio 13 trafień w ciągu całych rozgrywek, jednak dopiero teraz przekroczył magiczną liczbę 15.
Na tym się z pewnością nie skończy, bo reprezentant Niemiec jest w świetnej formie i w ostatnich czterech spotkaniach zdobył pięć goli. Czy zrobiło to wrażenie na selekcjonerze reprezentacji Niemiec, Joachimie Loewie? Nie od dziś wiadomo, że obaj panowie za sobą nie przepadają, jednak tutaj chodzi o zdobycie medalu na mistrzostwach świata, więc chyba warto dać 28-letniemu napastnikowi jeszcze jedną szansę.
PS Nadzieję ma również ostatnia w tabeli Hertha Berlin, która w tej kolejce zmierzy się z FC Koln. Zespół Friedhelma Funkela musi zdobyć trzy punkty, musi…








