Do zakończenia sezonu w Bundeslidze pozostały zaledwie cztery kolejki. Żadna z drużyn, nie tylko ze względów finansowych, nie chce spaść z pierwszej ligi i będzie walczyć do ostatniego spotkania o byt. Będzie ciekawie…
Hertha Berlin, SC Freiburg – czyli biednym wiatr w oczy…
W najtrudniejszej sytuacji w końcówce sezonu znaleźli się piłkarze „Starej Damy”. Hertha Berlin przystępowała do zmagań w rundzie wiosennej z dorobkiem sześciu punktów, jednak w trzech kolejnych meczach wygrała z Hannoverem 96, zremisowała z Borussią Moenchengladbach oraz VfL Bochum i powróciła do walki o byt w Bundeslidze.
Zespół Friedhelma Funkela nie wykorzystał słabości swoich rywali z dołu tabeli (zwłaszcza ekipy „96″) i po 30. kolejce ma na swoim koncie 22 punkty. Na nic się nie zdało nawet znakomite wyjazdowe zwycięstwo nad VfL Wolfsburg (5:1).
– Nie rezygnujemy jednak, mamy jeszcze do zdobycia 12 punktów i będziemy o nie walczyć – przekonuje szkoleniowiec berlińczyków.
Powodów do radości nie mają również kibice z Badenova-Stadion. SC Freiburg zdobył jak do tej pory 25 oczek, przegrywając w rundzie rewanżowej zarówno z Herthą Berlin, jak i Hannoverem 96. W sumie, w ostatnich dziesięciu spotkaniach wywalczył tylko raz komplet punktów (przeciwko FSV Mainz). Ekipa Robina Dutta ma przed sobą trudne starcia (m.in. z VfL Wolfsburg, Borussią Dortmund i FC Nuernberg) i jest głównym kandydatem do spadku do 2.Bundesligi.
– Momentami jest naprawdę ciężko. Nasza sytuacja jest nieciekawa. Wierzę jednak w przełamanie, w udany koniec sezonu – stwierdził pełen wiary Robin Dutt.
Hannover 96, FC Nuernberg, VfL Bochum – grosz do grosza…
Zespół Mirko Slomki znajduje się na miejscu barażowym, choć w ostatnim czasie nazbierał 10 punktów, wygrał na AWD-Arena z Eintrachtem Frankfurt oraz Schalke Gelsenkirchen. Fanów „96″ martwi jednak długa lista kontuzjowanych zawodników swojej drużyny. Ostatnio przez problemy zdrowotne ze składu wypadli Arouna Kone oraz Elson. To może okazać się kluczowe w sezonowym rozliczeniu…
– To zwycięstwo było ważne dla mnie, kibiców i całej drużyny – powiedział tuż po spotkaniu z Schalke Mirko Slomka.
Dieter Hecking został trenerem Norymbergi dopiero po zakończeniu rundy jesiennej i widać wyraźnie, jak szkoleniowiec zmienił tę drużynę. „Der Club” ma nie tylko więcej punktów na swoim koncie (obecnie 28), ale gra zespołu wygląda o wiele lepiej. Hecking ma w rozkładzie wymagających rywali (HSV, Borussia Dortmund), ale warto wierzyć w umiejętności tego szkoleniowca.
– Sami decydujemy o swoim losie, mamy dużą szansę. Wiemy, czego się spodziewać w najbliższym spotkaniu z Freiburgiem – przekonuje Hecking.
W odróżnieniu od ekip z Hanoweru i Norymbergi, drużyna VfL Bochum nie zachwyca swoją formą, zdobywając w sześciu spotkaniach zaledwie punkt. O kolejne piłkarze Heiko Herrlicha będą musieli walczyć z FC Koeln, VfB Stuttgart, Bayernem Monachium i Hannoverem. Prognoza? W tym roku na Rewirpower-Stadion zobaczymy baraże.








