Zawsze staram się obiektywnie oceniać każdy zespół z Bundesligi, jednak w ostatnim czasie jedna z drużyn wymyka się wszelkim zestawieniom, klasyfikacjom. Chodzi oczywiście o Bayern Monachium…
Robben i spółka
W ubiegły weekend „Bawarczycy” pewnie pokonali na wyjeździe mistrza Niemiec – VfL Wolfsburg 3:1. Na listę strzelców wpisał się Daniel Van Buyten, dla którego było to szóste trafienie w tym sezonie. A przecież Belg jest… środkowym obrońcą. Dla porównania takie tuzy niemieckiej piłki jak Miroslav Klose czy Lukas Podolski mają na koncie po jednej bramce.

Obok Van Buytena, na największa gwiazdę Bayernu wyrasta Arjen Robben. Reprezentant Holandii w trzecim, kolejnym meczu zdobył gola, a każdy z nich pięknej urody. Dodajmy do tego świetną formę Marka Van Bommela, Thomasa Mullera, Bastiana Schweinsteigera czy Mario Gomeza. Faworyt do zdobycia mistrzostwa Niemiec jest tylko jeden…
Lider zatrzymany, bohater Dedić
Bayer Leverkusen w obecnym sezonie nadal nie zaznał goryczy porażki, choć podopiecznym Juppa Heynckesa czasami zdarzają się przykre niespodzianki, takie jak na przykład ostatnio w spotkaniu z VfL Bochum. „Aptekarze” byli zdecydowanymi faworytami tego meczu, a ostatecznie musieli się zadowolić tylko jednym punktem. Kto zatrzymał lidera?
Jednym z bohaterów był z pewnością golkiper gospodarzy Phillipp Heerwagen. 26-latek w świetnym stylu obronił strzały Stefana Kiesslinga, Tranquillo Barnetty i Toniego Krossa. Heerwagen skapitulował tylko raz, w 45. minucie po uderzeniu Erena Derdiyoka.
Trafienie Szwajcara dało gościom jedynie remis, bo w 68. minucie do siatki rywali trafił Zlatko Dedić. Reprezentant Słowenii, dobrze znany polskim kibicom (zdobył dwie bramki w spotkaniach z naszą reprezentacją w ramach eliminacji do MŚ), dopiero po raz drugi wpisał się na listę strzelców w Bundeslidze, ale jak ważne były to trafienia przekonamy się na zakończenie sezonu.
Kto obroni „Wilki”?
Z każdym tygodniem sytuacja VfL Wolfsburg staje się coraz gorsza. Drużyna z Volkswagen Arena nie potrafi zwyciężyć od 7 listopada (wygrana z TSG Hoffenheim 2:1), a na dodatek kontuzji nabawił się Andre Lenz. Nie byłaby to wcale fatalna wiadomość, gdyby nie fakt, że nadal uraz kolana leczy podstawowy golkiper „Wilków” Diego Benaglio. Kto w takim razie wystąpi w bramce Wolfsburga?
Debiut w lidze niemieckiej ma szansę zaliczyć Marwin Hitz. 22-latek wcześniej występował w Axpo Super League, w zespołach St. Gallen, Yverdon-Sport oraz FC Winterthur, a teraz stoi przed życiowym wyzwaniem. Benaglio debiutował w sezonie 2007/2008 w spotkaniu z Arminią Bielefeld, zachował czyste konto i od tego momentu nie oddał już nikomu bluzy z numerem 1. A jak się potoczy opowieść Hitza?









