Fantastyczna forma Bayernu Monachium trwa nadal, tak jak i znakomita skuteczność Arjena Robbena. Tym razem jednak największym bohaterem Bundesligi został inny Holender, a mianowicie Ruud Van Nistelrooy.
Strzelecki poliglota
Gdybym chciał wymieniać wszystkie osiągnięcia byłego napastnika Realu Madryt z pewnością potrzebowałbym do tego specjalnego cyklu publicystycznego. Ja tylko przypomnę, że Van Nistelrooy został najlepszym strzelcem w lidze holenderskiej (dwukrotnie – 1999, 2000), angielskiej (2003) i hiszpańskiej (2007), a także w rozgrywkach Ligi Mistrzów (2002, 2003, 2005). Na takiego napastnika, choć już niestety 33-letniego, czekali wszyscy kibice w Bundeslidze. Van Nistelrooy jest ustawiany na tym samym poziomie co Arjen Robben i Franck Ribery.
To, że holenderski snajper był, jest i będzie (choćby jeszcze dwa lata) wielką gwiazdą udowodnił w spotkaniu 22. kolejki Bundesligi VfB Stuttgart – Hamburger SV. Van Nistelrooy pojawił się na placu gry w 65. minucie („Die Rothosen” w tym momencie remisowali z gospodarzami 1:1), a po niecałym kwadransie HSV już wygrywało 3:1, a dwie bramki zdobył Holender. To się nazywa wejście smoka….
Hannover na piątkę
Zespół z Dolnej Saksonii występuje w Bundeslidze nieprzerwanie od ośmiu lat. W XXI wieku najlepszym wynik Hannover 96 uzyskał w sezonie 2007/2008, kiedy to zajął na zakończenie rozgrywek ósmą pozycję w tabeli. Każda passa kiedyś jednak się kończy i „Die Roten” w fatalnym stylu zmierzają na zaplecze Bundesligi. Drużyna Mirko Slomki ostatnie siedem meczów przegrała z kretesem, a spotkanie z Werderem Brema w 22. kolejce każdy kibic z AWD-Arena zapamięta na długo.
Przegraną 1:5 (honorowe trafienie Christiana Schulza) może usprawiedliwiać tylko jeden fakt, a mianowicie długa lista kontuzjowanych zawodników. Do gry w ostatni weekend nie byli zdolni: Steven Cherundolo, Karim Haggui, Hanno Balitsch, Vinicius, Arnold Bruggink, Jacek Krzynówek (tak, ten Jacek), Valdet Rama, Jan Rosenthal, Salvatore Zizzo, Didier Ya Konan oraz Mikael Forssell. Razem cała jedenastka doświadczonych graczy…
Młodszy z braci
Na koniec komentarza nie mogę nie wspomnieć o ważnym powrocie do Bundesligi Halila Altintopa. Młodszy z braci bliźniaków (Hamit oczywiście występuje w Bayernie Monachium) nie miał żadnych szans na grę w wyjściowym składzie Schalke Gelsenkirchen i ostatecznie został wypożyczony do końca sezonu do Eintrachtu Frankfurt. Turecki napastnik w sezonie 2005/2006 był na podium w klasyfikacji strzelców Bundesligi (20 trafień w barwach Kaiserslautern), a teraz ma zdobywać seryjnie bramki dla „Die Adler”. Pierwszego gola, i to na wagę zwycięstwa, Altintop zaliczył w spotkaniu przeciwko SC Freiburg.
Altintop we Frankfurcie osamotniony nie będzie, bo w wysokiej formie znajdują się m.in.: Alexander Meier, Benjamin Kohler, Patrik Ochs oraz Maik Franz. Dodając do tego wysokie umiejętności trenerskie Michaela Skibbe, kibice z Commerzbank-Arena o wyniki swojego zespołu mogą być spokojni.








