Za nami ostatnia kolejka Bundesligi w 2009 roku. Na podsumowanie rundy jesiennej przyjdzie czas, więc warto skupić się jeszcze na 17. serii spotkań. Jak zawsze działo się wiele, ale po kolei…
Efekt miotły w Stuttgarcie
Po zwolnieniu Markusa Babbela, włodarze VfB Stuttgart postanowili powierzyć stanowisko szkoleniowca Szwajcarowi, Christianowi Grossowi. Sam osobiście nie byłem wielkim zwolennikiem takiej roszady trenerskiej, jednak jak na razie były opiekun FC Basel w Niemczech radzi sobie świetnie. Zwycięstwo z Unireą Urziceni w Lidze Mistrzów oraz komplet punktów w spotkaniu ligowym z TSG Hoffenheim, to dobre prognozy na przyszłość. Wyniki oczywiście są ważne, ale najważniejsza jest dobra atmosfera w drużynie. Tego w Stuttgarcie w ostatnim czasie brakowało. Obecnie jednak, widząc wielką radość całej drużyny po bramce Samiego Khediry, na Mercedes Benz Arena wszystko wraca do normy. Styl gry zaprezentowany przez „Die Schwaben” w sobotnim meczu jasno pokazuje, że ten zespół powinien walczyć nie o utrzymanie, ale o udział w europejskich pucharach. Niestety, te plany można będzie zrealizować dopiero w następnym sezonie…
Święta w Kolonii
Postawa drużyny FC Koln do 17. kolejki budziła wielkie zdumienie, a czasami głośny śmiech. Trudno uwierzyć w to, że gdy ma się w kadrze takich napastników jak Lukas Podolski czy Milivoje Novaković (obaj łącznie w Bundeslidze strzelili 58 goli) zespół w szesnastu meczach strzela siedem bramek. Sam Stefan Kiessling z Bayeru Leverkusen ma na swoim koncie dwanaście trafień. Na szczęście święta w Kolonii będą spokojne, bo drużyna Zvonimira Soldo wygrała z FC Nurnberg 3:0 i awansowała na dwunaste miejsce w tabeli. Co najważniejsze, pierwszy raz w tym sezonie na swoim poziomie zagrał Podolski i miejmy nadzieję, że były napastnik Bayernu Monachium wróci do wielkiej gry.
Bayern jak za dawnych lat?
Nie wiem czy kibice „Bawarczyków” mogą już świętować, czy w ostatni weekend zobaczyłem taki sam Bayern, jaki mnie oczarował (nie, nie jestem kibicem drużyny z Monachium) w 1999 roku. Jedna rzecz wydaję się pewna – zespół Louisa Van Gaala kryzys ma już za sobą. W spotkaniu z Herthą, Arjen Robben i spółka zaprezentowali świetną, techniczną piłkę i bez problemu zainkasowali kolejne trzy punkty. Wszyscy w Monachium byli zadowoleni, jedynie siedzący na trybunach Franck Ribery oraz Luca Toni byli już myślami w innych klubach. To jednak nie martwi sympatyków Bayernu… Robben, Olić, Schweinsteiger, Gomez, Muller – to oni są przyszłością tego zespołu.
PS Trzeba mieć tupet, żeby zwolnić szkoleniowca tuż przed świętami. Działacze z Norymbergii jednak taki prezent Michaelowi Oenningowi zrobili. Nowym szkoleniowcem drużyny z Easy Credit Stadion został Dieter Hecking.
Więcej o Bayernie Monachium i innych zespołach z Bundesligi przeczytacie na blogu Bundespress.pl. Publicystyka o lidze niemieckiej na najwyższym poziomie. Zapraszamy!








