Aktualny mistrz Niemiec – VfL Wolfsburg – nadal jest w kryzysie. Drużyna Armina Veha nie wygrała od 6 listopada, a w niedzielnym spotkaniu przegrała na własnym boisku z FC Koln 2:3. Tym samym posada szkoleniowca „Wilków” jest poważnie zagrożona.
Dramat piłkarzy z Volkswagen Arena rozpoczął się już w siódmej minucie. Z rzutu rożnego na pole karne zagrał Adil Chihi, a Kevin Pezzoni umiejętnym strzałem głową pokonał Andre Lenza. „Wilki” po stracie bramki dążyły do wyrównania i to im się udało w 21. minucie. Po kiksie Pedro Geromela, Christian Gentner uderzeniem z dziesięciu metrów wpisał się na listę strzelców.
Po przerwie swoim talentem błysnął Sebastian Freis. W 57. minucie napastnik FC Koln minął Ricardo Costę, Andre Barzagliego oraz Andre Lenza i skierował futbolówkę do pustej bramki. Po chwili gospodarze ponownie doprowadzili do remisu, a błędy bloku defensywnego gości wykorzystał Costa. W 74. minucie trzy cenne punkty zapewnił swojemu zespołowi reprezentant Maroka, Chihi.
FC Koln dzięki temu zwycięstwu awansowało na trzynaste miejsce w tabeli, a VfL Wolfsburg plasuje się na dziesiątej pozycji.








