Seria 1. FC Köln – siedem z rzędu zwycięstw na własnym boisku – dobiegła końca. Przerwali ją piłkarze VfB Stuttgart, którzy pokonali zespół z Kolonii 3:1, po golach Träscha, Harnika i Kuzmanovicia. Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył Novaković.
Od początku lepiej prezentowali się goście, choć duża liczba niecelnych podań sprawiła, że nie mieli żadnych dobrych okazji. Cacau i Christian Träsch próbowali strzelać na bramkę, jednak zdecydowanie zbyt słabo. Gra obu drużyn nie układała się zbyt dobrze, dużo było nieczystości, a mało składnych akcji. W 17. minucie z powodu kontuzji prawego kolana boisko musiał opuścić Sławomir Peszko, a jego miejsce zajął Christian Clemens. Sekundy później dobrą okazję wypracował sobie Stuttgart, ale Martin Harnik i Shinji Okazaki przeszkodzili sobie nawzajem w polu karnym i ostatecznie nic z akcji nie wyszło. Gospodarze prawie niczym się nie wyróżniali, dopiero po stałych fragmentach gry próbowali zagrozić bramce Svena Ulreicha. Nie udało im się to, trochę lepsza była za to próba VfB z 40. minuty. Rzut wolny Tamasa Hajnala przeszedł jednak tuż obok słupka.
Po przerwie znowu lepiej rozpoczęli goście. Strzały Okazakiego i Hajnala nie przyniosły jeszcze pierwszego gola, ale już w 51. minucie Stuttgart objął prowadzenie. Fatalnie podawał Adil Chihi, piłkę przejął więc Christian Träsch, przebiegł pół boiska i strzelił z dystansu prosto do bramki. Zaledwie dwie minuty później goście podwyższyli swoje prowadzenie – po dośrodkowaniu piłkę głową przedłużał Serdar Tasci, dopadł do niej Martin Harnik i strzelił z najbliższej odległości. Gole dodały piłkarzom VfB skrzydeł, gospodarze nie potrafili się za to odnaleźć. W 61. minucie Michael Rensing obronił świetny strzał Zdravko Kuzmanovicia, jednak dwie minuty później w starciu z nim nie miał szans. Sędzia Peter Sippel podyktował bowiem rzut karny po tym, jak piłka uderzona przez Khalida Boulahrouza trafiła w rękę Geromela. Decyzja arbitra wywołała dyskusję, jednak Kuzmanoviciowi było to obojętne i bezwzględnie pokonał bramkarza 1. FC Köln.
Gospodarze nadal nie potrafili się odnaleźć, za niesportowe zachowanie zobaczyli sporo żółtych kartek, jednak udało im się jeszcze zdobyć honorową bramkę. Clemens dograł piłkę idealnie do Novakovicia, a ten z kilku metrów trafił do siatki. Po golu piłkarze z Kolonii próbowali jeszcze zmienić oblicze spotkania, jednak ich strzały albo były niedokładne, albo bronione przez Svena Ulreicha. VfB zdobyło więc trzy bardzo ważne w walce o utrzymanie punkty.
Najbliżsi rywale piłkarzy ze Stuttgartu – VfL Wolfsburg i FC St. Pauli – podzielili się dziś punktami. W 39. minucie na prowadzenie po bramce Mario Mandżukicia wyszli gospodarze, wyrównał dopiero w 61. minucie Deniz Naki. Po kwadransie na 2:1 dla St. Pauli podwyższył Matthias Lehmann. Wynik na 2:2 ustalił minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Jan Polak.
Również bijący się o utrzymanie Eintracht Frankfurt rozegrał dziś swoje spotkanie, przegrał jednak z TSG Hoffenheim 0:1. Bramkę zdobył dopiero w 78. minucie Roberto Firmino. Także 1. FC Kaiserslautern musiało pogodzić się z porażką 0:2 z 1. FC Nürnberg. W 34. minucie pierwszego gola strzelił Christian Eigler, a po jego podaniu wynik w drugiej minucie doliczonego czasu gry ustalił Robert Mak.








