Środowy mecz Turnieju Czterech Narodów, w którym naprzeciwko siebie stanęły zespoły Polski i Włoch, nie skończył się dobrze dla podopiecznych Jacka Zielińskiego. „Biało-czerwoni” ulegli drużynie dowodzonej przez Di Biagio 1:3. Tuż po spotkaniu w Gliwicach kilka zdań na temat tej rywalizacji powiedział Michał Kołodziejski.
Obserwuj autora tekstu na Twitterze: @ŁukaszPawlik
Z czego wynikał Wasz fatalny początek w meczu z Włochami?
Wydaje mi się, że z braku koncentracji. W szatni jednak mówiliśmy sobie o tym, aby wyjść zmotywowani na ten zespół. Chcieliśmy go przeforsować. Nie wyglądało to tak, jak miało wyglądać. Rywale mieli dwie akcje i dwie bramki. W 11. minucie przegrywaliśmy już 0:2. Potem już trudno było prowadzić mecz.
Chyba cały ten pojedynek nie wyglądał tak, jakbyście sobie tego życzyli.
Na pewno nie. Skoro tak szybko przegrywamy dwoma bramkami, to na pewno nie tak miało wyglądać. Chcieliśmy grać tak, aby Włosi poczuli, że jesteśmy u siebie. Chcieliśmy walczyć przede wszystkim o zwycięstwo.
W których elementach Włosi byli lepsi?
Włosi przede wszystkim to zgrany zespół, który gra w takim zestawieniu od początku Turnieju Czterech Narodów. My natomiast w takim układzie graliśmy po raz pierwszy. Nasz skład personalny się zmienił.
A jak Wy traktujecie w ogóle Turniej Czterech Narodów? Czym dla Was jest ta impreza?
Walczymy o pierwsze miejsce. Mieliśmy wicelidera. Nie wiem, jak tabela wygląda obecnie, ale chcieliśmy wygrać kolejny mecz i te rozgrywki. Zawsze gramy o zwycięstwo.
Z Gliwic – Łukasz Pawlik/iGol.pl










