Po ciekawym meczu ostatnie dotychczas 1. FC Köln pokonało drużynę Hamburgera SV 3:2. Koncertowo zagrał Milivoje Novaković, który zdobył wszystkie trzy bramki dla gospodarzy, w tym dwie po asystach Lukasa Podolskiego. Dla Hamburga strzelali Petrić i Son.
Oba zespoły rozpoczęły mecz zachowawczo, nie chcąc od początku się odkrywać. Jedynie w piątej minucie Novaković strzelił tuż obok bramki Jaroslava Drobnego. W 11. minucie napastnikowi Kolonii udało się trafić do siatki – po rzucie wolnym wykonanym przez Lukasa Podolskiego piłkę przedłużył jeszcze obrońca HSV, Heiko Westermann, a ta wylądowała u Novakovicia. Ten za drugim podejściem wpakował ją do bramki.
Gol dodał gospodarzom ochoty do walki i podwyższenia rezultatu, jednak strzały na bramkę Drobnego zwykle były niecelne. HSV nie dało się jednak pogrążyć i szybko ruszyło z własną akcją. W 15. minucie Mathijsen przedłużył piłkę po rzucie rożnym, tę wybić chciał obrońca Köln, Miso Brecko, zamiast tego podał ją jednak Mladenowi Petriciowi, który głową zdobył wyrównującego gola.
Goście po swojej bramce raz po raz stwarzali sobie okazje do podwyższenia wyniku. W 24. minucie spotkania Gojko Kacar posłał piłkę do koreańskiego napastnika HSV, Heung-Min Sona. Ten ograł obrońcę i bramkarza zespołu z Kolonii i zdobył gola na 2:1 dla gości. Na reakcję gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać. Zaledwie pięć minut po bramce Sona wyrównał Novaković. Clemens i Podolski rozpracowali swoją kombinacją defensywę HSV, urodzony w Polsce napastnik podał do Słoweńca, a ten trafił do siatki.
Do końca pierwszej połowy spotkania oba zespoły miały jeszcze dobre okazje, ale żadna z nich nie została wykorzystana. Także druga część meczu zaczęła się od serii groźnych akcji po obu stronach boiska. Lanig spudłował po rzucie rożnym Podolskiego (47’), natomiast Guerrero trafił dolną część poprzeczki, od której piłka odbiła się i spadła z powrotem na boisko (53’).
Po tych kilku okazjach gra obu zespołów stała się spokojniejsza aż do 66. minuty, kiedy reprezentant Polski, Adam Matuszczyk, zagrał w tempo do Podolskiego, który strzelał z pierwszej piłki, jednakże minimalnie spudłował. Köln od tej pory znowu zaczęło atakować, a HSV cofnęło się do defensywy. Strzały Podolskiego i Adila Chihi kolejny raz w tym spotkaniu minęły bramkę Drobnego.
Trafić na 3:2 dla gospodarzy udało się jednak bohaterowi spotkania – Milivoje Novakoviciowi. Clemens podał do Brecko, ten przebiegł z piłką spory dystans i w najlepszym momencie odegrał do swojego rodaka, który nie miał problemów umieścić piłki z krótkiej odległości za linią bramkową. Podopieczni Armina Veha chcieli jeszcze powalczyć o remis, jednak poza rzutem wolnym wykonanym przez Piotra Trochowskiego nie wypracowali już żadnej akcji.
FC Köln awansuje w tabeli ponad strefę spadkową, pozostawiając na ostatnim miejscu Borussię Mönchengladbach, która uległa FC Kaiserslautern 0:3. HSV natomiast kontynuuje swoją złą passę, a po dziesięciu spotkaniach ma na swoim koncie zaledwie 15 punktów.








