Kibice Legii pamiętają Macieja Skorżę bardzo dobrze. Pytanie – jakie wspomnienia są z nim związane? Jutro wróci na Ł3 – jak powitają go kibice? A jak będą żegnać? Zagadek jest wiele – odpowiedzi przyjdą późnym wieczorem w sobotę!
Bogate trenerskie CV
Kariera Macieja Skorży nie trwała zbyt długo. Po poważniejszej przygodzie z Radomiakiem Radom i AZS-AWF Warszawa wówczas 22-latek poświęcił się pracy szkoleniowca grup młodzieżowych CWKS Legii Warszawa. Nim trafił do pierwszej drużyny „Wojskowych”, miał okazję prowadzić samodzielnie Amikę Wronki, Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, Wisłę Kraków, a także zasmakować reprezentacji Polski – pod okiem Pawła Janasa pojechał na mundial jako asystent. Co udało mu się osiągnąć? Z „Białą Gwiazdą” dwukrotnie wygrywał naszą ligę, raz zatriumfował w Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski.
Dostał wiele, wyszedł z dwoma Pucharam Polski
Jakie jest cosezonowe życzenie włodarzy Legii? Oczywiście mistrzostwo Polski. Przez lata nikomu się to nie udawało. Zmienić miał to Maciej Skorża. Dostał mnóstwo, jak na tamte czasy, pieniędzy na wzmocnienia, miał nowy stadion. Zabrakło mu jednak ludzi. Mówi się, że o współpracownikach dowiadywał się więcej z plotek i rozmów za plecami niż bezpośrednich konfrontacji. Na Pepsi Arena przebywał dwa lata – zdobył dwa trofea. Dwukrotnie zdobywał puchar kraju, jednak nie udało mu się wygrać T-Mobile Ekstraklasy. Legia za jego panowania była blisko osiągnięcia upragnionego celu, jednak frajerska porażka na koniec sezonu sprawiła, że Skorża musiał zmienić klub.
Arabowie i rychły powrót do Polski
Po odejściu z Łazienkowskiej media spekulowały – kogo będzie trenował Skorża? Takiej informacji nie spodziewał się chyba nikt. 26 września 2012 roku został szkoleniowcem zespołu z… Arabii Saudyjskiej. Chyba nie trzeba mówić jak potraktowano tę informację. W sezonie 2012/2013 zajął szóste miejsce, a po zakończeniu rozgrywek poinformował, że wraca do Polski. Pracy nie znalazł do pierwszego września. Najwyraźniej dzwonek zabrzmiał w uszach nie tylko uczniów, ale i 42-latka. Czy był to dla niego ostatni dzwonek na większą przygodę z piłką?
Zarządzanie pierwszą drużyną „Kolejorza” będzie znakomitą okazją do zrewanżowania się warszawiakom. Derby Polski rządzą się swoimi prawami, więc na boisku z pewnością nie zabraknie emocji. Maciej Skorża zapowiada, że jego piłkarze się nie cofną, a do stolicy przyjedzie osiemnastu zawodników wystarczająco dobrych, żeby pokonać Legię. Nikt nie myśli o kontuzjach. – Nie szukamy alibi. Jedziemy po zwycięstwo!
Pytanie – z czym ze stolicy uda się konduktorowi tą lokomotywą wyjechać?











