Mario Balotelli kolejny raz zalazł za skórę działaczom Manchesteru City. Tym razem złamał godzinę policyjną klubu, za co nałożono na niego karę odebrania tygodniowego wynagrodzenia.

48 godzin przed ubiegłotygodniowym meczem z Boltonem Balotelli został sfotografowany w klubie ze striptizem.
Niesforny Włoch w meczu z Boltonem zagrał i strzelił bramkę, mimo to Mancini zapowiedział, że nie obejdzie się bez sankcji dyscyplinarnych. Mario zaakceptował karę i wyraził głębokie ubolewanie z powodu występku.











