Arkadiusz Głowacki miał być filarem defensywy reprezentacji Polski. O powołaniu dla piłkarza wypowiadał się ostatnio nawet selekcjoner Franciszek Smuda. Niestety, na przeszkodzie znów może stanąć kontuzja.

Wszystko dlatego, że piłkarz tureckiego Trabzonsporu doznał w ostatnim ligowym meczu kolejnego groźnie wyglądającego urazu. W spotkaniu przeciwko Kajsasporowi polski defensor zagrał od pierwszej minuty. Na boisku wytrwał do 81. Wtedy też został zmieniony z powodu kontuzji. Uraz był na tyle groźny, że piłkarz został zniesiony z murawy na noszach. Więcej konkretów poznamy w najbliższych dniach, gdy przeprowadzone zostaną szczegółowe badania.
Arkadiusz Głowacki to piłkarz, którego wciąż prześladuje pech. Kontuzje bezsprzecznie zastopowały w jakiś sposób rozwój jego kariery. Teraz, gdy piłkarzowi zaczęło układać się w Turcji, wszystko zaczyna się od nowa.











