Podopieczni Czesława Michniewicza w ostatnim czasie robią wyraźne postępy. Pokazują, że cały czas się liczą w walce o utrzymanie. Tym razem podejmują sąsiada w tabeli, GKS Bełchatów, który w poprzednich dwóch spotkaniach poniósł porażki. Kto będzie lepszy? Odpowiedź poznamy w sobotę o godzinie 13:30.
W sobotnie popołudnie odbędzie się mecz pomiędzy dwoma drużynami, które znajdują się w strefie spadkowej naszej ekstraklasy. Podbeskidzie Bielsko-Biała od objęcia posady trenerskiej przez Czesława Michniewicza zaczęło grać o wiele lepiej. Drużyna z Górnego Śląska nabrała wiatru w żagle, wygrywając dwa kolejne ligowe spotkania. Zajmuje ona 15. miejsce w ligowej tabeli i patrząc na to, co prezentuje na boisku, można odnieść wrażenie, że utrzymanie się w lidze jest coraz bliżej. Natomiast bełchatowianie nie odnieśli zwycięstwa od dwóch spotkań. Prawdopodobnie szanse na utrzymanie się są iluzoryczne, gdyż mają na koncie tylko trzynaście punktów. Podopieczni Kamila Kieresia tracą dziesięć punktów do bezpiecznej strefy, a do zakończenia rozgrywek pozostało osiem gier.

Zespół GKS-u Bełchatów ostatni raz na wyjeździe wygrał w lutym 2012 roku z Lechem Poznań. W tym sezonie nie wygrał żadnego spotkania na terenie rywala, co nie jest chwalebną statystyką. Drużyna Kamila Kieresia zdaje sobie sprawę, że musi to spotkanie wygrać, by liczyć się w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W przeciwnym razie zespół z Bełchatowa będzie musiał się pogodzić z grą z zupełnie innymi standardami na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy. Nie zapominajmy, że w rundzie wiosennej GKS Bełchatów potrafił urwać punkty Wiśle Kraków, Lechowi Poznań czy nawet Legii Warszawa. Tej samej rzeczy będzie próbował dokonać podczas batalii z podopiecznymi Czesława Michniewicza.
Czesław Michniewicz odkąd przyszedł do Podbeskidzia stara się utrzymać ten zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Szkoleniowiec zespołu z Bielska-Białej zdaje sobie sprawę, że plasująca się o lokatę wyżej Pogoń Szczecin ma trudniejszy terminarz. Jeżeliby udało się wygrać z Bełchatowem, a szczecinianie zgubiliby punkty ze Śląskiem, to Podbeskidzie byłoby na dobrej drodze, by utrzymać się w elicie. Jednak nie będzie to łatwa droga i trzeba będzie się nieźle napocić, aby ten cel osiągnąć. Kto wie, czy zespół z Górnego Śląska powtórzy wyczyn Cracovii z sezonu 2010/2011, kiedy mimo dużej straty udało się utrzymać w ekstraklasie.
Patrząc na ostatnie wyczyny w lidze Podbeskidzia, to właśnie tę ekipę będziemy stawiać w roli faworyta. Natomiast trzeba jasno zaznaczyć, że Bełchatów łatwo inicjatywy nie odda, chce walczyć do samego końca. Sytuacja w tabeli zespołu z województwa łódzkiego nie wygląda najlepiej, więc trzy punkty mogą dać nadzieję na to, aby utrzymać się w T-Mobile Ekstraklasie. Jednakże Podbeskidzie będzie szalenie głodne zainkasowania kompletu punktów, by mieć spokojną sytuację w ligowej tabeli.










