Czy dobra passa Lecha Poznań zostanie przerwana? Piłkarze Mariusza Rumaka od trzech spotkań są niepokonani i nie zanosi się na to, żeby dziś seria meczów bez porażki poznańskiej drużyny została przerwana, gdyż wieczorem „Kolejorz” zmierzy się u siebie z Zagłębiem Lubin, które staje się poważnym kandydatem do spadku.
Nie da się ukryć, że Zagłębie Lubin jest w kryzysie. Ostatni mecz gracze Oresta Lenczyka wygrali 19 października br. z Widzewem Łódź, któremu bliżej do spadku niż utrzymania się w naszej barwnej ekstraklasie. Po tym spotkaniu lubinianie zdołali zdobyć punkty tylko podczas spotkania z Pogonią Szczecin, z którą zremisowali 1:1. W poprzedniej kolejce Zagłębie Lubin przegrało z Piastem Gliwice 0:2. Doświadczony trener lubinian jest tak zdesperowany z powodu obecnej sytuacji Zagłębia, że w wywiadzie dla gazety „Fakt” powiedział, iż zaproponował zarządowi klubu z Dolnego Śląska, aby wszystkich zawodników „Miedziowych” wystawić na listę transferów. Idąc za sposobem rozumowania byłego trenera m.in. Śląska Wrocław – żeby coś kupić, trzeba coś sprzedać.
W Poznaniu humory są odmienne. Lech w ostatnich trzech spotkaniach ligowych zainkasował komplet punktów. W poprzedniej kolejce poznańska lokomotywa rozjechała Cracovię. Lechici pokonali krakowski klub 6:1. Nic więc dziwnego, że w Poznaniu wszyscy oczekują dzisiaj przekonywującego zwycięstwa „Kolejorza”.
Lech w ligowej tabeli po czwartkowym meczu i piątkowych spotkaniach w ramach 18. kolejki ekstraklasy plasuje się na czwartej lokacie z 29 punktami, natomiast Zagłębie zajmuje 15. pozycję i ma 13 oczek.
Pomimo fatalnej gry Zagłębia Mariusz Rumak z respektem wypowiada się o rywalu: – Zagłębie posiada bardzo dobrych piłkarzy, ale ma problem ze zdobywaniem punktów i z grą kolektywną. Jest zespołem, który ma nóż na gardle, więc będzie niebezpieczny. Jakby ułożył im się mecz, to mogą zacząć pokazywać potencjał. Grają na wyjeździe, więc będą mieli mniejsze obciążenie psychiczne. Musimy mieć się na baczności – powiedział szkoleniowiec Lecha Poznań.
Orest Lenczyk zapytany o to, w czym może szukać nadziei dla swojej drużyny przed meczem z Lechem, odpowiedział: – W tym, że Lech jest po świetnym meczu z Cracovią i nie spodziewam się, by zagrał aż tak dobrze drugi raz z rzędu. Może to trochę naiwne założenie, ale tego się trzymam – powiedział Lenczyk, który nie jest wielkim optymistą przed meczem swojej drużyny z Lechem Poznań.
Rumak w pojedynku z Zagłębiem nie będzie mógł skorzystać z usług Jasmina Buricia, Tomasza Kędziory, Vojo Ubiparipa, Huberta Wołąkiewicza, Kebby Ceesaya, Szymona Drewniaka oraz Daylona Claasena. Wszyscy ci zawodnicy są kontuzjowani. Z kolei w szeregach Zagłębia zabraknie Adama Banasia i Borisa Godala, którzy muszą odbyć karę za nadmiar żółtych kartek oraz Pawła Wilanowa, Michala Papadopulosa oraz Denissa Rakelsa, który zostali zawieszenie przez klub za huczne imprezowanie w Pradze. Pod znakiem zapytania stoi występ Roberta Jeża.
Arbitrem dzisiejszego spotkania, które rozpocznie się w Poznaniu o 20:30, będzie Tomasz Wajda z Żywca.










