Przed nami kolejna dawka wspaniałych emocji wraz z piłkarzami Premier League. W sobotę zobaczymy siedem spotkań, natomiast dzień później będziemy świadkami drugiej z rzędu superniedzieli! Tym razem w roli głównej wystąpią trzy klubu z Londynu oraz Manchester United. Zapraszamy na zapowiedź 23. kolejki angielskiej Premier League!
W sobotnie popołudnie równo o godzinie 16:00 rozpocznie się pierwsze sześć meczów na angielskich boiskach. Piłkarze Brendana Rodgersa po ostatniej porażce z Manchesterem United 2:1 gościć będą ekipę Norwich City. „Kanarki” nie mogą pochwalić się dobrą formą, ponieważ ostatnie wyjazdowe zwycięstwo ligowe zanotowali 8 grudnia poprzedniego roku. Tymczasem na Etihad Stadium mistrz Anglii podejmować będzie podopiecznych Martina Jola, Fulham. Londyńczycy w delegacji prezentują naprawdę niski poziom. Zaledwie dwa zwycięstwa we wszystkich jedenastu spotkaniach są argumentem przemawiającym za zdecydowaną przewagą Manchesteru City w jutrzejszym meczu. Stoke City chce jak najszybciej zapomnieć o swojej ostatniej ligowej porażce z Chelsea Londyn, w której straciło aż cztery bramki. Antybohaterem spotkania był Jonathan Walters, który zaliczył dwa trafienia samobójcze oraz przestrzelił rzut karny. Swansea natomiast pragnie wrócić na zwycięski tor, ponieważ dwa ostatnie mecze z udziałem „Łabędzi” zakończyły się wynikiem remisowym.

Beniaminek rozgrywek, West Ham United, na własnym obiekcie rozegra spotkanie z ostatnią drużyną w tabeli, QPR. Praca Harry’ego Redknappa przynosi pierwsze efekty, drużyna z Londynu nie przegrała bowiem swoich czterech ostatnich meczów. Popularne „Młoty” wcale nie muszą odnieść łatwego zwycięstwa na Boleyn Ground, dlatego liczymy na ponowną niespodziankę w wykonaniu piłkarzy „The Hoops”. Wigan plasuje się obecnie na siedemnastej pozycji w ligowej tabeli Premier League, więc zawodnicy prowadzeni przez Roberto Martineza pilnie potrzebują punktów. Rywalem „The Latics” będzie drużyna „Czarnych Kotów”, która w tym sezonie gra bardzo nierówno. Reading sprawiło dużą niespodziankę w ostatnim meczu z West Bromem, który wygrało 3:2. Newcastle natomiast od pięciu spotkań pozostaje zespołem bez wygranej, czego powodem może być brak w składzie Demby Ba, który niestety jest już zawodnikiem „The Blues”. Ostatnie sobotnie spotkanie zostanie rozegrana na The Hawthors, gdzie gospodarzem jest ekipa Steve’a Clarke’a, West Bromwich Albion. Rywalem Romelu Lukaku i spółki będzie słabo dysponowana Aston Villa. Faworytem tego meczu są na pewno gospodarze, choć ich ostatnie trzy mecze ligowe zakończyły się stratą wszystkich dziewięciu punktów.
Superniedziela to w Anglii coś wyjątkowego, tym bardziej jeśli w grę wchodzi spotkanie derbowe pomiędzy Chelsea a Arsenalem. Katem piłkarzy Rafy Beniteza może być własne boisko, ponieważ na Stamford Bridge nie wygrali oni swoich trzech poprzednich meczów. „Kanonierzy” również nie mogą pochwalić się dobrą i skuteczną formą, a ich ostatni pojedynek z Manchesterem City wywołał sporo kontrowersji. Bukmacherzy na Wyspach za wygraną Arsenalu Londyn płacą w stosunku 4:1, więc zdecydowanym faworytem tego widowiska jest ekipa „The Blues”. Zaraz po zakończeniu derbów Londynu przeniesiemy się na White Hart Lane, gdzie „Koguty” Andre Villasa-Boasa zmierzą się z obecnym liderem rozgrywek, Manchesterem United. Pierwszy mecz obu ekip w tym sezonie zakończył się niespodzianką, ponieważ Tottenham pokonał „Czerwone Diabły” na Old Trafford 2:3. Sir Aleks Ferguson na pewno będzie chciał się zrewanżować, dlatego możemy być pewni, że atmosfera będzie piekielnie gorąca. Eksperci ligi angielskiej nie potrafią wytypować zdecydowanego faworyta tego spotkania, lecz większe szanse na trzypunktową zdobycz ma tutaj drużyna sir Aleksa Fergusona.










