Zespół z Monachium świetnie radzi sobie w rozgrywkach Ligi Mistrzów, zdobywając w trzech spotkaniach komplet punktów. Niestety drużyna Louisa Van Gaala na rodzimym podwórku od dawna zawodzi, plasując się w środku stawki. W piątkowym meczu zaledwie bezbramkowo zremisowała w Hamburgu.
Początek spotkania na Imtech Arena należał do „Bawarczyków”, niestety piłkarze z Monachium – Thomas Müller oraz Mario Gomez – nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego Franka Rosta.
W pierwszej połowie największe zagrożenie hamburczycy stworzyli sobie po stałych fragmentach, a Rosta i… Jaroslava Drobnego (pojawił się na placu gry w 42. minucie, zmieniając kontuzjowanego kolegę) próbował zaskoczyć Joris Mathijsen.
Po przerwie to drużyna HSV była bliższa objęcia prowadzenia, niestety strzał Ruuda Van Nistelrooya zablokował Anatolij Tymoszczuk, a uderzenie Piotra Trochowskiego znakomicie obronił Hans-Jörg Butt.
Największym pechowcem okazał się jednak Jonathan Pitroipa, którego strzał zatrzymał się na słupku.
Kibice na Imtech Arena w piątkowy wieczór bramek nie zobaczyli, a tym samym marzenia piłkarzy Bayernu Monachium o obronie tytułu znacznie się oddalają. Po tym weekendzie przewaga Borussii Dortmund nad „Bawarczykami” może wynieść już 12 punktów.








