Hubert Wołąkiewicz, młody reprezentant Polski po raz kolejny nabawił się urazu mięśnia dwugłowego. To już jego druga kontuzja w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
Piłkarz Lechii Gdańsk jest uważany za jednego z najbardziej utalentowanych obrońców występujących w Ekstraklasie. Niestety ciągłe urazy sprawiają, że jego kariera nie przebiega tak, jak sam zawodnik by sobie życzył. Gdy wydawało się, że wszystko będzie w porządku, Hubert po raz kolejny nabawił się kontuzji.

– Ból poczułem już w 15. minucie ostatniego meczu w Krakowie z Wisłą. Udało się dograć do przerwy, a nawet wyszedł na drugą połowę. Jednak każdy kolejny start do piłki stwarzał coraz większe problemy. Zszedłem, aby uraz się nie pogłębił. Tym bardziej, że to ta sama, lewa noga, z którą miałem problemy przed sezonem. Przy tego typu dolegliwościach potrzebny jest czas – powiedział Wołąkiewicz.
Hubert w ciągu ostatnich trzech miesięcy cztery tygodnie spędził na leczeniu kontuzji. Mimo powrotu do treningów, ciężko było mu wrócić do pierwszej jedenastki Lechii Gdańsk. Gdy to już się stało, jego dobre występy zaowocowały powołaniem na mecze reprezentacji Polski z USA i Ekwadorem.
– Chcę jak najszybciej pomóc drużynie. Jednak nie można szarżować. Po Koronie będziemy mieli od razu dwa wyjazdowe mecze. Po cichu też liczę na powołanie do kadry w listopadzie – zakończył piłkarz Lechii Gdańsk.
Więcej informacji na http://bialoczerwoni.com.pl











