Przed nami 17. kolejka Ekstraklasy. Kilka pytań odnośnie do ligi oraz Wisły Kraków zadaliśmy Kazimierzowi Kmiecikowi, najlepszemu strzelcowi w historii Wisły Kraków.
Po odejściu Pawła Brożka to Patryk Małecki gra w Wiśle pierwsze skrzypce. Jest to jednak zawodnik dość kontrowersyjny.
Tak. Teraz widać to lepiej. Piłkarz zaliczył trafienie w ostatnim spotkaniu i widać, że ma ciąg na bramkę. Może on poprowadzić drużynę ku wielu zwycięstwom. A co do jego kontrowersyjności, nie każdy kibic piłkarski musi go lubić. Nikt nie lubi zawodnika, który trafia do bramki jego drużyny.
Wisła przegrała w Pucharze Polski z Podbeskidziem, a w lidze wygrała w końcówce meczu. Czy może to oznaczać że pod Wawelem muszą walczyć z kryzysem?

Myślę, że nie. Początki są zawsze bardzo trudne. To wszystko zależy od formy. Ta forma może przyjść już dzisiaj w meczu z Ruchem. Ja uważam, że formę drużyny można ocenić po trzech, czterech meczach.
Wisła staje się coraz bardziej międzynarodowa. Jaki to może mieć wpływ na jej postawę w lidze, komunikację piłkarzy na boisku?
To na pewno nie ma wpływu. Jeżeli ktoś umie grać w piłkę, to nie ma problemu z komunikacją na boisku. Tak samo jak nasi piłkarze wyjeżdżają za granicę, to też muszą się dostosować do gry takiej, jakiej oczekuje trener.
W tej kolejce czekają nas derby Warszawy. Jak Pan myśli, czy mogą one zachwycić piłkarsko kibiców?
Uważam, że to może być bardzo dobry mecz. Zarówno Legia, jak i Polonia potrzebują punktów i obydwie muszą walczyć o zwycięstwo.
Jagiellonia ma tyle samo punktów co Wisła. Białostoczanie rozegrali jednak o jeden mecz mniej. Myśli Pan, że drużyna Michała Probierza będzie miała przewagę psychiczną, wiedząc, że ma o jedno spotkanie więcej do rozegrania, czy też może ją to zgubić?
Nie. Wszystko wyjaśni się teraz. Wisła gra dwa mecze u siebie i może przegonić Jagiellonię. Liczę, że drużyna Michała Probierza nie wygra tych trzech meczów.
Już w piątek piłkarze Wisły mogą zostać liderem Ekstraklasy. Jak musi zagrać Wisła, aby wygrać to spotkanie?












