Juergen Klopp jest wymieniany jako kandydat do zastąpienia Rafy Beniteza na ławce trenerskiej Chelsea Londyn. Szkoleniowiec Borussii Dortmund dementuje te doniesienia i deklaruje, że pozostanie w Niemczech przynajmniej do końca kontraktu.
Trener BVB jest zaskoczony, że jego nazwisko wymienia się w kontekście objęcia funkcji trenera Chelsea Londyn.
– To jest dla mnie wielki zaszczyt. Pochodzę z małej miejscowości Bretten, która ma 1500 mieszkańców, a teraz ktoś mówi, że mam trenować Chelsea – powiedział Klopp.
Juergen Klopp przyznał jednak, że dobrze czuje się w Dortmundzie i nie chce zmieniać otoczenia przed końcem kontraktu, który obowiązuje do 2016 roku.
– Zanim zostałem trenerem Dortmundu, spędziłem siedem lat w Mainz. W każdym kolejnym roku mogłem iść do Bundesligi, ale postanowiłem, że wypełnię kontrakt. Podoba mi się to, co robię w Dortmundzie. To wielki klub, piękne miasto. Wszystko jest w porządku – mówi.
Sternik mistrzów Niemiec uznał, że żadne pieniądze nie są w stanie zmienić jego decyzji.
– Pieniądze nie zmienią mojego zdania, one nie są najważniejsze. Gdy trenowałem Mainz, byłem w podobnej sytuacji. Pieniędzy mam wystarczająco dużo, aby jeść trzy razy dziennie. To dla mnie wielki zaszczyt, lecz nie jestem obecnie na rynku trenerskim – podkreślił.








