Borussia Dortmund po emocjonującej końcówce wygrała z FSV Mainz 2:1. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 90. minucie Łukasz Piszczek. Zadowolenia po meczu nie krył Juergen Klopp. 44-letni szkoleniowiec wierzy, że wygrana z jego byłym zespołem to zwiastun powrotu do mistrzowskiej formy z zeszłego sezonu.
Wynik spotkania otworzył w pierwszej połowie po niezrozumieniu w linii defensywnej Borussii Nicolai Mueller. Po godzinie gry wyrównał Perisić, a szalę zwycięstwa na korzyść mistrza Niemiec przechylił Łukasz Piszczek. Polak popisał się uderzeniem z pierwszej piłki z około 30 metrów, po tym jak futbolówkę wypiąstkował bramkarz. Początkowo wydawało się, że strzał prawego obrońcy jest zbyt lekki, by coś z niego wynikło, ale paru piłkarzy zasłoniło bramkarzowi tor lotu futbolówki, która wpadła tuż przy lewym słupku. Szersza relacja z tego spotkania dostępna tutaj.
– To dla nas trzy duże punkty – powiedział po meczu Klopp. – Jestem zadowolony z bramki na 2:1, ponieważ to było minimum, na jakie zasłużyliśmy. Możemy grać jako zespół i prezentować nasz styl gry, ale to staje się trudne, gdy nie potrafimy zrobić odpowiedniego rezultatu.
Także obrońca Mats Hummels uważa, że zwycięstwo jego zespołu było w pełni zasłużone. – Gdybyśmy nie zdobyli trzech punktów, to byłoby niesprawiedliwe. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale w drugiej połowie pokazaliśmy, że wciąż potrafimy grać dobrą piłkę.
Teraz dortmundczyków czeka mecz w ramach Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia.








