Borussia Dortmund pokonała 4:0 FC Augsburg, lecz w pierwszej jedenastce zabrakło miejsca dla, wydawało się, podstawowego obrońcy, Nevena Suboticia. Po meczu Klopp wyjaśnił, że to była zwykła rotacja w składzie, a nie kara za ostatnią gorszą dyspozycję.
W porównaniu do poprzedniego meczu z Olympique Marylia Klopp dokonał aż pięciu zmian w wyjściowym składzie. Jedną z bardziej istotnych roszad było zastąpienie Suboticia przez Felipe’a Santanę. Jak się okazało, szkoleniowiec dobrze dobrał skład, ponieważ Borussia pewnie wygrała z Augsburgiem 4:0. Polskich kibiców powinno ucieszyć, że od pierwszych minut zagrali Piszczek, Błaszczykowski i Lewandowski. A ten ostatni strzelił hat-tricka. Szersza relacja ze spotkania dostępna tutaj.
– Rozmawiałem z Suboticiem przed meczem o tym, że nie zagra w pierwszym składzie, by przygotować go, że prasa zinterpretuje jego absencję, jako karę za słabszą dyspozycję – powiedział po meczu Klopp. – Zanim ruszył sezon mówiłem, że będę rotował naszych środkowych obrońców. Przyjdzie czas, gdy będziemy potrzebować Felipe’a Santany.
Później trener odniósł się do samego meczu i wysokiego zwycięstwa z beniaminkiem. – Przekroczyliśmy wynik 0:3 z Marsylii. Wywieraliśmy presję na naszym rywalu i byliśmy nieco od niego szybsi. Dzięki Bogu, że Roman Weidenfeller obronił rzut karny Sankoha. Później mój zespół grał już spokojnie i strzelił dwie piękne bramki. Wszystko to było dobre dla naszego układu w tabeli i naszej pewności siebie – zakończył szkoleniowiec.
Po reprezentacyjnej przerwie Borussia pojedzie do Bremy, gdzie zmierzy się z miejscowym Werderem. Mecz odbędzie się 14 października.








