Gdyby nie sobotnia porażka z Herthą Berlin, Bayern byłby dziś liderem Bundesligi. Trener Bawarczyków nie ukrywa rozczarowania.
– Jesteśmy źli i zawiedzeni, że nie jesteśmy na szczycie tabeli. Chłopaki siedzą w szatni i mówią: Boże, przecież to niemożliwe. Jednak właśnie taka jest piłka nożna. Jestem jednak przekonany, że wcześniej czy później zdobędziemy szczyt. Musimy to przeanalizować. Myślę, że drużyna wie, iż w pewnych miejscach zabrakło ostatniego szlifu, bramki nie padły, a przeciwnik mógł dojść do kontry. – mówił po meczu Juergen Klinsmann.
Hoffenheim, dotychczasowy lider przegrał 1:4 z Bayerem Leverkusen, więc w Berlinie Hertha z Bayernem walczyli bezpośrednio o fotel lidera. Udało się gospodarzom.








