Piłkarz Wisły Kraków, Andraż Kirm, nie strzelił jeszcze gola w tym sezonie. – Pozytywem na pewno jest to, że mam te sytuacje. Gdy strzelę pierwszego gola, o kolejne na pewno będzie mi łatwiej – mówi pomocnik drużyny mistrza Polski.

– Miałem kilka fajnych okazji do zdobycia bramki (w meczu Śląsk – Wisła – przyp. red.), w których powinienem trafić. Ważne jest jednak to, że są inni zawodnicy, którzy trafiają, a drużyna wygrywa. Taka sytuacja dużo bardziej mi odpowiada, niż gdybym ja strzelał, a Wisła traciłaby punkty – powiedział w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowe Wisły Kraków Andraż Kirm.
Słoweński pomocnik zalicza jednak sporo asyst i jest wyróżniającym się zawodnikiem w drużynie Wisły. – Moje asysty były efektem naszej dobrej gry. Jesteśmy w dobrej formie i wypada mieć tylko nadzieję, że tak pozostanie także po przerwie na mecze reprezentacji – dodał Słoweniec.
Andraż Kirm przyszedł do Wisły Kraków za około 400 tysięcy euro przed bieżącym sezonem.











