W 8. kolejce Ekstraklasy byliśmy świadkami kilku sensacji. Pierwszą z nich była wysoka porażka 0:3 Legii Warszawa z Lechią Gdańsk, drugą zaś pokonanie Lecha Poznań przez PGE GKS Bełchatów. Przedstawiamy również podsumowanie pozostałych spotkań minionej kolejki Ekstraklasy.
Cztery bramki na inaugurację kolejki

W pierwszym piątkowym spotkaniu Polonia Bytom niespodziewanie zremisowała z Widzewem Łódź na własnym boisku 2:2. Mimo remisu to drużyna z Bytomia prezentowała lepszy futbol. Polonia dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, jednak Widzew za każdym razem zdołał wyrównać. Bramki dla Polonii zdobywali Barcik i Jarecki, a dla Widzewa Bruno Pineiro oraz Grzelczak, który wykorzystał dobre podanie z lewej strony boiska oraz zawahanie bloku defensywnego rywala.
Nuda w Krakowie

Trudno napisać cokolwiek pozytywnego o tym spotkaniu. Wisła jest cieniem samej siebie chociażby z poprzedniego sezonu, a Śląsk wyraźnie potrzebuje czasu, by wejść w rytm treningów prowadzonych przez Oresta Lenczyka. W tym spotkaniu drużyna z Wrocławia w wyjściowym zestawieniu zagrała jednym wysuniętym napastnikiem, co kibice uważają za strzał w stopę. W meczu poza dwoma strzałami Boukhariego i Kirma praktycznie nic się nie działo.
Polonia remisuje w Gdyni

Zdecydowanym faworytem spotkania była Polonia. Podopieczni Pawła Janasa chcieli to potwierdzić, lecz tego dnia zdecydowanie zabrakło im skuteczności. Najbliższy zdobycia gola był Mierzejewski, który w 16. minucie otrzymał świetne podanie z głębi pola. Pomocnik reprezentacji Polski minął bramkarza i uderzył do pustej bramki. Futbolówkę w ostatniej chwili na rzut rożny wybił Noll. Nie obyło się bez kontrowersji. W 28. minucie przed polem karnym piłkę ręka zagrywał Witkowski. Bramkarz Arki otrzymał zaledwie żółtą kartkę, choć wiele osób twierdzi, iż sędzia powinien był go wyrzucić z boiska. Mecz nie był wielkim widowiskiem, a i wynik wydaje się odzwierciedlać sytuację na boisku.












