Na półmetku rozgrywek Ruch Radzionków zajmuje szóstą pozycję w I lidze. Do tak udanej rundy jesiennej w wykonaniu „Cidrów” w znaczący sposób swoimi interwencjami przyczynił się Seweryn Kiełpin. Niewykluczone jednak, że bramkarz będzie musiał wkrótce pożegnać się z „Żółto-czarnymi”.

Kiełpin jest tylko wypożyczony do Ruchu z Polonii Bytom. Zgodnie z umową zawartą między tymi klubami, za kilka tygodni golkiper powinien powrócić do zespołu z Ekstraklasy. Wszystko pozostaje teraz w rękach działaczy „Cidrów”, którzy zapewniają, że uczynią wszystko, aby bramkarz pozostał z „Żółto-czarnymi”.
– W piątek mieliśmy trenować po raz ostatni przed urlopami i jest wiele rzeczy do poprawy w klubie. Na razie ciągle czekamy, nic się nie zmienia. Gdzie będę się przygotowywał do rundy wiosennej? To będzie się wyjaśniało przez cały grudzień. Przede wszystkim czekamy na rozwój sytuacji w klubie, choć na razie są tylko niespełnione obietnice. Podobno ma być lepiej, więc czekamy. Kończy się moje wypożyczenie i rzeczywiście jak się nic nie zmieni, to od początku stycznia będę się musiał zameldować na treningach w Bytomiu, bo z Polonią mam ważny kontrakt do czerwca przyszłego roku. Teraz przede wszystkim czas i góra w klubie będą decydowały o tym, co dalej – powiedział Kiełpin.