Lech w swoim ostatnim spotkaniu pokonał Legię 1:0. Swoimi pomeczowymi spostrzeżeniami podzielił się z dziennikarzami Jacek Kiełb.
Wszedłeś na boisko w drugiej połowie i można powiedzieć, że gra Lecha w końcówce była na tyle dobra, iż udało Wam się strzelić bramkę, choć Legia też miała swoje sytuacje.
I Legia, i Lech miały swoje sytuacje. Ważne, że to my strzeliliśmy tę bramkę i okazaliśmy się lepsi. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.
Twoim zdaniem Krzysztof Kotorowski zasłużył na żółtą czy czerwoną kartkę?
Nie widziałem tej sytuacji. Akurat poszedłem się rozgrzewać i byłem zbyt daleko, aby to teraz na gorąco ocenić. My jesteśmy bardzo szczęśliwi, wygraliśmy ten mecz. Teraz musimy jechać na mecz z Podbeskidziem i utrzymać się w Pucharze Polski.
Wiadomo, że ładunek emocjonalny na Legię był bardzo duży. Teraz trzeba zachować bardzo podobny poziom, żeby dobrze zagrać w Bielsku-Białej, bo jeśli tam nie wygracie, to wygrana z Legią trochę straci na wartości.
Musimy jechać na Podbeskidzie i wygrać ten mecz. Połowę drogi mamy już za sobą, bo te dwa mecze są dla nas bardzo ważne.
Czym się będzie różnił mecz z Podbeskidziem od tego z Legią? Będzie więcej walki?
Na pewno nie będziemy grać przed naszymi kibicami i nie będziemy mieć takiego wsparcia. Mobilizacja i walka będą podobne.
Co było przyczyną tego zwycięstwa? Mecz Lech – Legia był wyrównany, można było się spodziewać wyniku 0:0, zadecydowała jedna akcja i bramka strzelona przez Rudnevsa.
Na pewno dopisało nam szczęście. No i mamy Artjomsa, który potrafi strzelać bramki właśnie w takich sytuacjach. On jest takim naszym małym bohaterem, ale oczywiście dziękujemy też wszystkim kibicom, którzy nas wspierali.
Ten mecz był ważny również dlatego, że to rewanż za porażkę w Warszawie, gdzie przecież też mogliście spokojnie wygrać.
Tak, oni wtedy grali przy swoich kibicach, nasi dzisiaj pokazali, że również są wspaniali.
Dla Ciebie to również wyjątkowy mecz, bo podobno kiedyś kibicowałeś Legii?
Tak, kiedyś tak było. Ale dzisiaj cieszę się, że Legia nie wygrała tego meczu.
Jak oceniasz mecz pod względem brutalności? Było trochę przepychanek na boisku.
Mecz był bardzo ostry, trzeba było być na boisku, żeby poczuć, jaka to była walka.
Jak się czułeś dzisiaj na boisku? W końcu to Twój pierwszy mecz po dłuższej przerwie.
Tak, bardzo już tęskniłem za piłką. Bardzo się cieszę, że mogłem wystąpić w tym meczu. Ważne, że Lech wygrał, a ja muszę się jeszcze skupić na sobie, aby moje występy były coraz lepsze i coraz dłuższe.
Czy według Ciebie Legia postawiła Wam takie warunki, jakich się spodziewaliście? Wydawać się mogło, że Legia rozegrała dobry mecz, po jej ostatnich spotkaniach mogliście się tego nie spodziewać.










