Do niecodziennego zdarzenia doszło podczas meczu rezerw drużyn Quilmes i Union de Santa Fe w Argentynie. W trakcie spotkania fani gospodarzy wnieśli na trybuny trumnę z ciałem 15-letniego syna szefa lokalnej mafii. Nastolatek zginął w weekend potrącony przez radiowóz w trakcie ucieczki na motocyklu przed argentyńską policją.

Na trybunach padło kilka strzałów oddanych w powietrze z broni palnej. Był to element pożegnania zmarłego. Sędzia spotkania musiał przerwać mecz w obawie o życie zawodników oraz kibiców. Po kilku minutach przy śpiewach i strzałach trumna z konduktem opuściła stadion.
To nie pierwszy taki przypadek w historii futbolu. W marcu ubiegłego roku kibice kolumbijskiego klubu Deportivo Cucuta podczas ligowego spotkania wnieśli na stadion trumnę z ciałem swojego kolegi! Martwy kibic w trumnie na meczu wywołał lekki szok u pozostałych kibiców. Dzień przed spotkaniem młody fan Deportivo Cucuta został zastrzelony. Jego koledzy z trybun postanowili, że podczas ostatniej drogi Kolumbijczyka wstąpią jeszcze na stadion.











