Po meczu Anglii z Algierią doszło do sytuacji kuriozalnej. W szatni podopiecznych Capello znalazł się brytyjski kibic.
Nie jest tajemnicą, że w kwestii bezpieczeństwa podczas mundialu nie wszystko wygląda tak, jak powinno. „Synowie Albionu” zremisowali swój mecz 0:0, co uchodzi za wynik haniebny. Tego samego zdania był Pavlos Josephs, który do szatni Anglików trafił przypadkowo, szukając toalety.
– Najbardziej niesamowite jest to, że ja tylko szukałem toalety. Chodziłem wokół stadionu i czekałem na swoich dwóch kuzynów oraz ich ojca, którzy znajdowali się po przeciwnej stronie boiska. Kiedy minęło pół godziny, a ich jeszcze nie było, wezwała mnie potrzeba pójścia do toalety. Znalazłem ochroniarza, który odesłał mnie w kierunku tunelu, którym chodzą piłkarze. Wyjaśnił, że znajdę tam toalety – tłumaczył kibic, o którym dziś mówi się na całym świecie.
Zagubiony fan bez wahania poszedł we wskazanym kierunku. Wybrał odpowiedni korytarz i zanim się zorientował, trafił do szatni angielskich piłkarzy. Co dalej? Na łamach „Mirror on Sunday” czytamy – Zobaczyłem stojącego przede mną Davida Beckhama. Był ubrany w swój szary garnitur, chodził z rękami w kieszeniach i wpatrywał się w podłogę. Rozejrzałem się po pokoju i nie mogłem uwierzyć własnym oczom.
– Zobaczyłem Joe Cole’a wychodzącego spod prysznica. Spojrzał na mnie, a zaraz dołączył do niego Beckham. Miał bardzo zmartwioną twarz. Wszystko odbywało się jakby w zwolnionym tempie. W pokoju panowała głucha cisza. Przepasani w ręczniki piłkarze siedzieli i się na mnie po prostu patrzyli. Wyglądali na zszokowanych. Nikt się nie ruszał. To było surrealistyczne.
Pavlos wykorzystał sytuację i skrytykował piłkarzy za ich słaby występ z Afrykanami. Opisał ich reakcję – Spojrzałem na Beckhama i powiedziałem – „David, żeby tu przyjechać wydaliśmy wiele pieniędzy. To wstyd. Co zamierzasz z tym zrobić?”. Dodałem, że to był fatalny występ. Gracze mieli spuszczone brody. Wyglądali na zawstydzonych. Twarz Davida przybrała inny wyraz, jakby zamierzał mi coś odpowiedzieć. Nagle doszło do zamieszania i ostatecznie nic mi nie powiedział. Tuż obok mnie znalazł się oficjel FIFA.
Zaraz po meczu południowoafrykańska policja wydała oświadczenie, w którym przyznała, że do szatni Anglików wszedł niezidentyfikowany mężczyzna i na podstawie nagrań wideo rozpoczęto proces rozpoznania. Z całego wydarzenia jest niezadowolony angielski FA, który złożył skargę za naruszenie bezpieczeństwa zawodników.









