Włodarze Liverpoolu potwierdzili informację, że Robbie Keane wrócił do swojego poprzedniego klubu, czyli Tottenhamu Hotspur.
Robbie Keane opuścił White Hart Lane latem zeszłego roku i za 18 milionów funtów przeniósł się do zespołu Rafy Beniteza. Tottenham za jego powrót zapłacił 12 milionów funtów.
Irlandzki napastnik jednak nie potrafił przekonać do siebie hiszpańskiego trenera, nawet gdy kontuzjowany był Torres, i Keane regularnie wybiegał w trykocie „The Reds”.Jednak gdy grał, często marnował dogodne sytuacje lub był zupełnie niewidoczny na boisku. Angielskie media zaczęły twierdzić, że jest to najgorszy transfer letniego okienka transferowego.
W poniedziałek zawodnik przeszedł pomyślnie testy medyczne i zaakceptował kontrakt; tym samym wrócił do swojego poprzedniego klubu, w którym był prawdziwą gwiazdą.
– Nie chcieliśmy, aby Robbie nas w lecie opuścił, jednak podziękowaliśmy mu za wspaniałe 6 lat, które spędził, grając u nas i pozwoliliśmy mu odejść – powiedział prezes Spurs, Daniel Levy.
– Opuszczenie White Hart Lane było bardzo trudną decyzją dla mnie, jednak jak się okazało, to był dobry pomysł – przyznał w wywiadzie Keane.
Irlandczyk również zaapelował do kibiców Kogutów o wsparcie i ma nadzieję, że szybko zapomną o jego odejściu. Zapowiedział również, że swoją dobrą grą odwdzięczy się fanom za okazany mu doping.
Keane wystąpił w 23 spotkaniach w barwach The Reds, w których strzelił jedynie 7 bramek.










