Za nami runda jesienna Bundesligi, w której nie brakowało pięknych bramek oraz spektakularnych kiksów i pudeł. Z pewnością wszyscy pamiętają zeszłorocznego babola Jakuba Błaszczykowskiego czy niesamowite bramki Huntelaara, Ribery’ego i Sahina. Teraz także jest co oglądać!
Mistrzem jesieni został Bayern Monachium i wszyscy za naszą zachodnią granicą zgodnie powtarzają, że jest to główny pretendent do tytułu, mimo że Borussia Dortmund traci do lidera trzy punkty i okazała się lepsza w bezpośrednim starciu. Nie możemy także zapominać o groźnym Schalke Gelsenkirchen i nieprzewidywalnej Borussii M’Gladbach z Reusem na czele. W rundzie jesiennej działo się naprawdę sporo i dlatego postanowiliśmy jeszcze raz przypomnieć Wam najlepsze momenty tego okresu. Mieliście już okazję przeczytać polską jesień w Bundeslidze oraz TOP 10 transferów Bundesligi. Teraz czas na najlepsze bramki i pudła tej rundy.
Top 5 goli:
5. Olcay Sahan (1. FC Kaiserslautern)
Kolejka nr 16, Borussia Dortmund 1:1 FC Kaiserslautern, bramka na 1:1, 60. minuta
Sahan miał być jednym z tych, którzy umożliwią Kaiserslautern pozostanie w 1. Bundeslidze. Pomocnik trafił latem do drużyny „Czerwonych Diabłów” z MSV Duisburg, lecz spodziewano się po nim znacznie więcej. W większości spotkań piłkarz zawodził i był cieniem samego siebie. Jednak w trakcie sezonu gra 24-latka zaczęła ulegać poprawie, a w końcówce rundy wyglądała naprawdę dobrze. W 16. kolejce Sahana, jak i całe Kaiserslautern czekał bojowy test – pojedynek z walczącą o pierwsze miejsce Borussią Dortmund. Sahan zagrał jak nigdy, przez cały mecz aktywny, ambitnie szarpał na prawej stronie, dużo walczył, podawał oraz strzelił przepiękną bramkę. Dortmundczycy prowadzili 1:0 i wydawało się, że spokojnie wywalczą kolejne trzy punkty. Jednak w 60. minucie z głębi pola poszło długie podanie w kierunku Sahana, piłkę próbował przeciąć Piszczek, ale tylko podbił ją do góry, pomocnik miał dużo czasu na przygotowanie się do uderzenia i kapitalnie złożył się do woleja, po którym Weidenfeller musiał skapitulować. Kaiserslautern zremisowało na Signal Iduna Park 1:1, ale dla nich ten jeden punkt był jak zdobycie mistrzostwa. Wszystko dzięki kapitalnej bramce Sahana.
4. Jan Schlaudraff (Hannover 96 1:1)
Kolejka nr 14, Hannover 96 1:1 Hamburger SV, bramka na 1:1, 79. minuta
Schlaudraff od zawsze był uważany w Niemczech za ogromny talent. Piłkarz trafił swego czasu do wielkiego Bayernu Monachium, lecz nie poradził sobie w wymagającej Bawarii. Napastnika przygarnął Hannover i tam w końcu pokazuje pełnię swoich możliwości. Schlaudraff gra regularnie i co za tym idzie, regularnie zachwyca. W 14. kolejce Hannover miał trudny mecz na własnym stadionie z wracającym do formy i szukającym punktów Hamburgerem. Goście prowadzili 1:0 i taki stan utrzymywał się aż do 79. minuty. Podopieczni Slomki mieli rzut rożny i zdecydowali się rozegrać go w nieco inny sposób. Piłka została dograna na siedemnasty metr prosto do Schlaudraffa, a ten bez przyjęcia uderzył z woleja. Piłka wpadła do bramki obok Drobnego, który nawet nie miał czasu na reakcję. Piękny gol, dający gospodarzom jeden punkt.








