W minionej kolejce Bundesligi Andreas Lambertz dokonał rzeczy niebywałej. Kapitan Fortuny Düsseldorf został pierwszym piłkarzem w historii, który w barwach jednego klubu grał na każdym szczeblu niemieckich rozgrywek. Od ligi regionalnej po wymarzoną Bundesligę.
Dokonanie Lambertza to rzadkość. W Fortunie pojawił się jako 18-letni chłopak. Drużyna była wtedy na dnie. Historią były tytuł mistrza Niemiec (1933 rok) czy zwycięstwa w krajowym pucharze (lata 1979 i 1980). Jednak niżej spaść już się nie dało. W klubie z Düsseldorfu mogło być tylko lepiej. I było.

„Lumpi” do pierwszej ekipy Fortuny został włączony w 2003 roku. Od razu w pierwszym sezonie udało mu się wywalczyć wraz z kolegami awans do Regionalligi Nord. Na trzecim w hierarchii szczeblu rozgrywek w Niemczech Lambertz spędził aż pięć lat. Dopiero w 2009 roku zawodnicy F95 wywalczyli promocję do 2. Bundesligi. Tam poszło już znacznie lepiej i w zeszłym sezonie po emocjonujących barażach z Herthą Berlin 15-letnia banicja Fortuny Düsseldorf dobiegła końca.
Przez cały ten czas w zespole był Lambertz, mimo że często wieszczono jego koniec na Esprit Arena. – Za każdym razem, gdy Fotuna awansowała do wyższej ligi, pojawiały się spekulacje, że czas Andreasa dobiegł końca – powiedział szkoleniowiec Norbert Meier w rozmowie z „Der Westen”. – Jednak on ciągle tu jest. Wciąż się rozwija.

Przez te wszystkie lata Lambertz zyskał ogromny szacunek i sympatię kibiców. Pojawiały się różne propozycje, lecz on wciąż tkwił w Fortunie, wierząc że właśnie tutaj może osiągnąć sukces – prawdziwy kapitan i legenda klubu. Dziś jest legendą także całej niemieckiej piłki. – Jest dokładnym odzwierciedleniem naszego klubu. Rzadko fauluje, ale zawsze daje z siebie wszystko. Lambertz powinien być przykładem dla nas wszystkich – dodał Meier.
15 września na Mercedes-Benz Arena Andreas Lambertz na stałe zapisał się w annałach Bundesligi. Mimo że przed spotkaniem jego występ w pierwszym składzie nie był pewny, Norbert Meier zdecydował postawić na 28-latka. Kapitan nie zawiódł. Jego drużyna wywiozła z trudnego terenu jeden punkt i po trzech kolejkach jest nie tylko niepokonana, ale też nie straciła jak na razie nawet jednej bramki.









