Wisła Kraków w imponującym stylu pokonała swojego rywala w II rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej. O refleksje po meczu spytaliśmy legendę „Białej Gwiazdy”, najlepszego strzelca w historii Wisły – Kazimierza Kmiecika.
Jakie są Pana wrażenia po meczu zw Szawle? Czy zawodnicy są już gotowi na kolejne etapy rozgrywek, a może trzeba jeszcze dopracować jakiś element gry?
Na pewno trzeba dopracować jeszcze kilka elementów gry, ale już widać, że forma zawodników idzie w górę, co potwierdzili strzelając pięć bramek. Uważam, że z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.

Wisła uzyskała wysoki wynik w czwartkowym meczu. Jaki będzie miał on wpływ na piłkarzy przed meczem III rundy? Czy uskrzydli wiślaków, a może spowoduje, że zlekceważą kolejnego rywala?
O tym, że drużyna nie może lekceważyć rywali przekonali się już zawodnicy Lecha Poznań i Ruchu Chorzów. Trzeba grać na wysokim poziomie przez 90 minut.
Na co stać Wisłę Kraków w europejskich pucharach? Czy „Biała Gwiazda” ma realne szanse na powtórzenie sukcesu z sezonu 2002/2003?
Jeżeli Wisła popracuje nad formą oraz uzupełni skład kilkoma dobrymi zawodnikami, to na pewno ma duże szanse, ponieważ widać, że zarówno napastnicy jak i pomocnicy potrafią grać w piłkę i stwarzają dużo okazji bramkowych.
Który polski zespół ma największe szanse na zakwalifikowanie się do europejskich czempionatów?
Wygląda na to, że Wisła Kraków. Lech ma przed sobą niezwykle trudną przeprawę ze Spartą, a Wisła powinna uporać się z kolejnym rywalem.
Do „Białej Gwiazdy” wrócił weteran, Maciej Żurawski. Czy „Magic” ma szansę prezentować poziom zbliżony do formy z najlepszych lat?
To zależy od jego dyspozycji, bo wiadomo, że nie każdy ma zawsze wysoką formę. U zawodników jest z tym bardzo różnie. Aby móc utrzymać wysoką dyspozycję, należy cały czas trenować i unikać kontuzji. Wisła liczy na to, że Żurawski pokaże to, do czego nas przyzwyczaił w przeszłości. „Magic” umie grać, dlatego będzie chciał powrócić do formy, jaką dawniej prezentował.
Kasperczak ma duże bogactwo graczy ofensywnych. Wygląda na to, że tacy piłkarze, jak: Małecki, Kirm czy Łobodziński będą zapewne tylko rezerwowymi. Czy taka sytuacja psuje atmosferę wewnątrz drużyny?
Zawodnicy będą rywalizować o miejsce w składzie. W dużych klubach, które aspirują do zdobywania pucharów, jest zawsze po dwóch zawodników na jedną pozycję.
Piotr Brożek był w poprzednim sezonie wystawiany jako lewy obrońca, jednak Kasperczak widzi go jako pomocnika. Czy taka zmiana pozycji jest











