W kolejnej odsłonie naszego cyklu o kandydatach do awansu przybliżamy nieco Chrobrego Głogów. Dolnośląska drużyna po rundzie jesiennej znajduje się na 2. miejscu w tabeli II ligi i jest na bardzo dobrej drodze do awansu.
Nikt tak naprawdę nie wie, czy poza Zagłębiem Lubin i Śląskiem Wrocław jakiś klub z Dolnego Śląska jest w stanie grać w polskiej ekstraklasie. Niby pieniądze nie te. Nie ten potencjał sportowy… ale hola! Chrobry Głogów i Miedź Legnica – to właśnie te dwie drużyny są w czołówce II ligi zachodniej. Fakt faktem, GKS Tychy przewodzi w tabeli, ale prawdę mówiąc – patrząc przez pryzmat ostatnich sezonów – w drugiej ćwiartce rundy wiosennej zawsze tyski GKS tracił parę i spadał na pozycje niegwarantujące niczego szczególnego. W obecnym sezonie Chrobry Głogów zajmuje 2. pozycję w tabeli II ligi po rundzie jesiennej, ze stratą trzech punktów do liderującego GKS-u Tychy.
Chrobry Głogów to klub specyficzny. Choć nie występuje obecnie w T-Mobile Ekstraklasie albo I lidze (a taki stan rzeczy utrzymuje się bardzo długi czas), to w oczach nie tylko dolnośląskiego kibica jest bardzo dobrze znany. Porównanie bardzo na wyrost, ale to takie polskie Leeds United. Każdy wie co to i gdzie to, ale dawno nie widział… Choć w swoim składzie obecnie nie ma takich II-ligowych asów jak Rafał Jankowski czy Zibi Zakrzewski, to obowiązki strzelania goli w drużynie są proporcjonalnie rozłożone niemal na wszystkich. Bez wątpienia pomocną dłoń do Chrobrego wyciągnął Radosław Kałużny. Jest niezaprzeczalną legendą. Do tej pory szanowany w Niemczech i w Polsce za lata gry i walki na boiskach w najwyższych krajowych rozgrywkach, by na zakończenie kariery pomóc Chrobremu jako piłkarz, a następnie dyrektor sportowy.
Pierwszy trening po zimowej przerwie głogowianie mają już za sobą. Poprzedziły go oczywiście badania wydolnościowe, testy sprawnościowe, które pozwolą nakreślić odpowiedni cykl przygotowań motorycznych. Rundę rewanżową głogowski Chrobry rozpocznie trudnym spotkaniem z Zagłębiem Sosnowiec, jednak w klubie wszyscy są optymistycznie nastawieni. Wierzą bowiem, że runda jesienna rozegrana w dobrym stylu nie była przypadkiem i po poprawieniu kilku błędów wiosną będą mierzyli w awans.
– O ile ostatnio pracowaliśmy bardziej tlenowo, co trwało bardzo długo, tak teraz treningi tlenowe zakończymy jeszcze w sobotę. Całą resztę piłkarze zrealizowali indywidualnie, poza wspomnianym Arkiem. W poniedziałek ruszamy już z treningiem interwałowym. W tym kierunku chcemy pójść mocniej, duży nacisk kładąc na moc i siłę. Nie ukrywam, że to będzie bardzo wyczerpujący i trochę ryzykowny okres, który jednak może przynieść dobre efekty – zapowiada stanowczo szkoleniowiec Chrobrego, Ireneusz Mamrot.
Nie jest także tajemnicą, że Chrobry próbuje się wzmocnić – Jeśli co do danej osoby nie będę miał wątpliwości, to ją zostawię. Co prawda powinno się dać wszystkim więcej czasu, ale w kolejce czekają następni. Łącznie przez pierwsze dwa tygodnie przewinie się około dziesięciu piłkarzy – zakończył Mamrot. Jeszcze przed nowym rokiem wiele mówiło się, że głogowski klub będzie sondował możliwość sprowadzenia kilku zawodników z Młodego Zagłębia Lubin. Mówiło się o Krzysztofie Danielewiczu, Dawidzie Śliwińskim oraz Kornelu Osyrze, jednak jak na razie sprawy utknęły w miejscu, a sprawa tego ostatniego jest niemal przesądzona, bo młody Osyra dołączył do pierwszej drużyny Zagłębia Lubin na obozie szkoleniowym w Grodzisku Wielkopolskim.










