Patrząc w przyszłość, możemy być coraz spokojniejsi pod kątem obsady kolejnych pozycji w reprezentacji Polski. Mamy naprawdę dobre, jeśli nie najlepsze, pokolenie polskich piłkarzy w historii, a coraz więcej w kadrze do powiedzenia mają młodzi zawodnicy. Szymański, Bednarek, Bielik, Jóźwiak, Moder – oni już grają w pierwszym składzie. Ale do drzwi pukają już kolejni. Ostatnio często mówi się o Tymoteuszu Puchaczu, jednak zawodnikami, którzy obecnie wymieniani są w kontekście reprezentacji, najczęściej są właśnie Kamiński i Gumny.
Lech Poznań kopalnią diamentów
„Kolejorz” może się pochwalić naprawdę sporą liczbą zawodników, których przygotowali do gry w reprezentacji. Tak naprawdę można byłoby stworzyć nawet jedenastkę kadrowiczów, którzy w danym momencie grali w Poznaniu. I wyglądałaby ona całkiem przyzwoicie:
Gumny, Bednarek, Kamiński, Kędziora – Bereszyński, Jóźwiak, Moder, Linetty, Kamiński – Lewandowski.
Wszyscy z podanych zawodników, poza Kamińskim, są aktualnie brani pod uwagę przy powołaniach na mecze kadry. Natomiast tylko dwóch z nich gra aktualnie w Lechu. Mowa o Moderze i Kamińskim (jednak ten pierwszy jest już sprzedany do angielskiego Brighton i najprawdopodobniej zimą dołączy do drużyny z Premier League). „Kolejorz” jest naszym jedynym zespołem występującym w europejskich pucharach, więc zainteresowanie takimi zawodnikami jak Puchacz czy Kamiński z dnia na dzień wzrasta.
Robert Gumny
Robert Gumny odszedł z Lecha Poznań 2 września 2020 roku. Podpisał wtedy kontrakt z niemiecką drużyną FC Augsburg. W pierwszych czterech spotkaniach nie zagrał w ogóle, w piątym meczu wszedł na dziewięć minut, w szóstym na 30, a w ostatniej kolejce rozegrał pełne 90 minut z Herthą Berlin. Oby zadomowił się w pierwszej jedenastce na dłużej i zaczął znów wysyłać sygnały trenerowi Brzęczkowi, że jest gotów do gry w kadrze.
W Lechu Poznań grał oczywiście regularnie na prawej obronie i był jedną z osób, od której zaczynane było ustalanie składu. Kilka razy był przymierzany do zagranicznego transferu, jednak udało się to dopiero dwa miesiące temu. Bundesliga to częsty wybór zawodników wyróżniających się w naszej lidze. Życzymy Robertowi minimum takiej kariery za naszą zachodnią granicą, jaką miał Łukasz Piszczek.
Jakub Kamiński
Wychowanek Akademii Lecha Poznań trafił do pierwszej drużyny przed zeszłym sezonem. Od początku nie grał wiele i był częściej widziany na boiskach drugoligowych w barwach rezerw „Kolejorza”. Regularnie zaczął grać od lutego w rundzie wiosennej. A szczególnie odpalił po przerwie związanej z pandemią. Od czerwca rozegrał 10 spotkań, w których zdobył cztery gole i zaliczył dwie asysty.










