Już jutro Legia Warszawa podejmie na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Oba zespoły zmierzą się w ramach spotkania rewanżowego półfinału Pucharu Polski.
Tomasz Kafarski jest pełen wiary przed tym meczem. Przed jego podopiecznymi bardzo trudne zadanie. W pierwszym meczu na własnym stadionie Lechia przegrała 0:1.

– Mam nadzieję, że w środę wywalczymy rezultat, który zapewni nam awans do finału. Jednak nie będzie łatwo o wygraną. Legia ostatnio nie ma szczęścia, przegrywa sporo meczów i jej zawodnicy zdają sobie sprawę, jak ważne będzie najbliższe spotkanie. Po pierwszym meczu warszawiacy są faworytami, ale my nie powiedzieliśmy ostatniego słowa – mówił Kafarski.
Gdańszczanie nie są ostatnio w najlepszej formie. Świadczą o tym cztery poprzednie spotkania, w których lechiści ani razu nie potrafili wywalczyć kompletu punktów. Co jest tego przyczyną?
– Obecnie naszym największym problemem pozostaje brak skuteczności. Analizowałem ten problem, ale wnioski pozostawię dla siebie – komentował młody szkoleniowiec.
Kafarski nie zamierza ustawiać taktyki pod jednego zawodnika. Trener Lechii zdaje sobie sprawę, że siłą Legii jest kolektyw.
– Legia ma kilku ciekawych zawodników, dlatego nie będę skupiał uwagi na Michale Kucharczyku lub innym piłkarzu. Jeżeli chcemy awansować do finału, to musimy zagrać lepiej jako drużyna – oceniał „Kafar”.











