Legia Warszawa pokonała na własnym boisku Lechię Gdańsk 4:0, dzięki czemu awansowała do finału Pucharu Polski. Trener gości, Tomasz Kafarski, pogratulował rywalom awansu do kolejnej rundy.

Trener Lechii przyznał, że jego zespół był gorszy od rywali. – Zakończył się sen i marzenie o zdobyciu Pucharu Polski. Legia była lepsza, a w jej grze było widać przewagę wypracowaną w pierwszym meczu. Dzisiaj gospodarze przypieczętowali awans. Gratuluję trenerowi Skorży, że wytrzymał presję i zwyciężył spotkanie o wszystko. Nie sądzę, że przegraliśmy przez brak wiary. Kolejny raz nie zdobyliśmy bramki, mamy z tym problemy. Musimy pozbierać się. Za trzy dni gramy kolejne spotkanie z legionistami. Mam nadzieję, że zapewnimy sobie korzystny wynik przed świętami.
Kafarski liczy, że w sobotę gra Lechii będzie wyglądała zdecydowanie lepiej. – Mecze dzisiejszy i ten z października były do siebie podobne. Jesienią wyczekaliśmy Legię i wyprowadziliśmy kolejne kontry. W obu spotkaniach obie drużyny rozgrywały piłkę w środku pola i miały swoje okazje, a cały mecz ustawił pierwszy gol. Kilka miesięcy temu opuszczałem Łazienkowską 3 w zupełnie innym nastroju. Jednak taki jest futbol. Moim zdaniem warszawiacy mają swój styl i są oceniani zbyt surowo. Zespół Macieja Skorży stać na wiele. Mam nadzieję, że w sobotę odblokujemy się i u siebie pokonamy zespół z Warszawy. W październiku przewidziałem, że będziemy grali o europejskie puchary. Jesteśmy wysoko w tabeli, awansowaliśmy do półfinału rozgrywek o Puchar Polski. Fakt, że dzisiaj ponieśliśmy wysoką porażkę, nie oznacza, że w sobotę legioniści odniosą łatwe zwycięstwo.











