Euro we Francji coraz bliżej. Nie znaczy to jednak, że na rynku transferowym panuje głucha cisza. Wręcz przeciwnie. Z każdym dniem o transferach jest głośniej i głośniej. Niedziela wcale nie była pod tym względem gorsza. Dzisiejsze kaczki głównie o piłkarzach związanych z Polską. Co nieco również o Nainggolanie i nowym (?) trenerze Evertonu.
Kto: Tajemniczy nieznajomy
Skąd: Z ekstraklasy
Dokąd: Legia Warszawa
Status: Plotka
Michał Żewłakow – dyrektor sportowy warszawskiej Legii – stwierdził, że niedługo może dojść do transferu porównywalnego z przeprowadzką do stolicy Kaspra Hamalainena. O co chodzi? Tak naprawdę nie wiadomo. Na tym etapie możemy się jedynie domyślać. Kolejny transfer z Legii do Lecha? A może zakupienie przez „Wojskowych” jakiegoś wyróżniającego się zawodnika naszej ligi? Jedno jest pewne – kimkolwiek tajemniczy nabytek Legii będzie, transfer ten z pewnością rozpali piłkarskich kibiców w Polsce. Tylko czy kupowanie, nawet bardzo dobrych, zawodników z ekstraklasy to przepis na Ligę Mistrzów?
Fin przechodzący z Lecha do Legii. Brzmi znajomo, nieprawdaż? Minęło kilka godzin od wypowiedzi Żewłakowa i już słyszymy pierwsze odpowiedzi na pytanie, kim tajemniczy nieznajomy mógłby być. Do Warszawy miałby podobno trafić Paulus Arajuuri. Legia miała złożyć ofertę w wysokości 300 tys. złotych. Jeśli te doniesienia potwierdziłby się, byłby to transfer jeszcze bardziej podobny do wykupu Hamalainena, niż początkowo przypuszczano.
Kto: Ronald Koeman
Skąd: Southampton
Dokąd: Everton
Status: Czekamy na oficjalne potwierdzenie
Jak donosi „The Telegraph”, holenderski szkoleniowiec dogadał się z klubem z miasta Beatelsów i od nowego sezonu to właśnie on będzie menedżerem Evertonu. Do porozumienia nie doszły jeszcze zainteresowane kluby, a więc Southapmton, w którym Koeman pracował dotychczas, i Everton właśnie. Być może włodarze „Świętych” chcą najpierw domknąć sprawę ewentualnego następcy byłego piłkarza Barcelony. „Telegraph” pisze, że największe szanse na objęcie schedy po Koemanie ma Eddie Howe – trener A.F.C. Bournemouth. Gazeta spekuluje również, że innym kandydatem na szkoleniowca Southamptonu jest Unai Emery. Co ciekawe, nazwisko to jest wymieniane również w kontekście… Evertonu.













